fbpx

E- prasa czyli koniec fizycznej dystrybucji treści?

Nie ma wątpliwości, że – przy ogólnodostępnym Internecie – sprzedaż treści elektronicznych na nośnikach zaczyna tracić sens. Coraz więcej firm to dostrzega i uważniej obserwuje prężnie rozwijające się rynki dystrybucji elektronicznej.

Prym wiedzie prasa, której kolejni  przedstawiciele porzucają drukarnie i zamiast papieru,  wybierają ekrany komputerów, tabletów, komórek czy czytników.

 

 

Pierwszym wydawcą, który zrezygnował z wydawania swojego tytułu w papierze na rynku amerykańskim, był „Newsweek”. Po 79 latach sprzedaży w kioskach, od stycznia 2013 ten tygodnik można czytać już tylko w formacie elektronicznym, na wszelkich dostępnych platformach czy urządzeniach: tabletach, czytnikach i telefonach komórkowych.

 

Zagraniczne wydania (w tym polskie) wciąż pojawiają się w papierze i zapewne dostosują się do warunków sprzedaży prasy na rodzimych rynkach. Nie jest tajemnicą, że – podobnie w Stanach, jak i u nas – wolumen sprzedaży jest coraz mniejszy.

 

Sprzedaż „Gazety Wyborczej” z roku na rok spada o 10-14% i w pewnym momencie żadne optymalizacje kosztów czy zwolnienia, nie stworzą warunków, w których wydawanie dziennika będzie wciąż opłacalne. W takiej samej sytuacji znajdują się
wydawcy książkowi, którzy z niepokojem przyglądają się spadkom w sprzedaży
papieru.

 

By posłużyć się znów przykładem rynku amerykańskiego – sprzedaż drukowanej literatury spadła tam w 2012 roku o 7% (w porównaniu do 2011), prawie w całości na rzecz ebooków, które odpowiadały za 30% całości sprzedaży. Tam wydawcy już zrozumieli, że przyszłością dla nich są książki elektroniczne i nawiązali nić, a właściwie całą sieć porozumień z największymi dystrybutorami – Amazon czy Barnes & Noble.

 

W innych krajach (w 2012 roku) e-booki osiągały sprzedaż na poziomie kilku procent. I tak: Chiny – 9%, Wielka Brytania – 6%, Niemcy – 1%. Jednak wszędzie potencjał nowego rynku został już dostrzeżony, a głos miłośników czytania na urządzeniach elektronicznych staje się coraz lepiej słyszalny. W Polsce, poziom sprzedaży e-booków szacuje się obecnie na poziomie ok. 2-3% całości  wolumenu książkowego.

 

Niby niewiele, ale – w porównaniu do zeszłego roku – jest to wzrost o 100-150%. Gdyby założyć, że w Polsce tempo rozwoju będzie podobne do amerykańskiego,
to już w 2016 roku e-booki będą odpowiadać za 30% sprzedanych książek.

 

Nasi rodzimi wydawcy i dystrybutorzy zauważają już zmiany trendów. Jednak
wciąż brakuje im odpowiedniej wiedzy na ten temat i – zamiast dostrzegać nowe możliwości – widzą  zagrożenia. Potrzebę edukacji i dialogu dostrzegła Polska Izba Książki, która całe tegoroczne II Forum PIK poświęciła tematyce sprzedaży abonamentowej, której nadejście mocno zaskoczyło cały rynek pod koniec zeszłego roku.

Głównie za sprawą księgarni internetowej Legimi i jej usługi „Czytaj bez limitu”.

 

Od strony konsumenta zastanowić się można, co tak naprawdę trzyma ludzi przy papierowych gazetach, książkach czy choćby płytach muzycznych? Wszystkie argumenty stoją po stronie publikacji elektronicznych:

  • Ekologia – e-booki czy e-prasa nie wymagają wykorzystania ani jednej kartkipapieru, a powielanie kolejnych egzemplarzy, to tylko bity w pamięci komputera;
  • Wygoda – elektroniczne publikacje możemy kupować nie wychodząc z domu; wystarczy kilka kliknięć w e-księgarni i nasza książka czy gazeta automatycznie ląduje na dowolnym urządzeniu;
  • Czas – cały proces zakupu trwa max. 1-2 min, podczas gdy przy sprzedaży fizycznej jesteśmy zmuszeni udać się do księgarni czy kiosku, lub oczekiwać, aż kurier przywiezie nam towar do domu;
  • Cena – w większości przypadków publikacje elektroniczne są zdecydowanie tańsze niż wersje papierowe, a na dodatek z łatwością można śledzić mnogie promocje, pojawiające się w internetowych sieciach dystrybucyjnych;
  • Komfort użytkowania – konsumenci mogą wybierać pomiędzy różnymi urządzeniami, na których mają możliwość odczytania swoich ulubionych treści,  a także dostosować je do własnych potrzeb (wielkość czcionki, marginesy, podświetlenie ekranu); dodatkowo, na jednym urządzeniu możemy pomieścić nawet kilka tysięcy publikacji, co jest przydatne choćby przy czytaniu ciężkich tomów naukowych;

 

Księgarnie internetowe jeszcze bardziej umacniają swoje atuty, tworząc rozwiązania jak najlepiej dostosowane do potrzeb użytkownika. Serwis Nexto.pl, udostępniający e-booki, audiobooki oraz e-prasę, uruchomił usługę prenumeraty cyklicznej na większość swojego asortymentu prasowego.

 

Dzięki niej, klient nie musi pamiętać o odnawianiu swoich subskrypcji na ulubione tytuły, gdyż dzieje się to automatycznie – poprzez comiesięczne pobieranie środków z karty, podanej przy składaniu zamówienia przez użytkownika. Dodatkowo, każdy dostaje możliwość wypróbowania usługi na wszystkie tytuły, całkowicie za darmo przez pierwsze 7 dni, co pozwala dokładnie zapoznać się z wybranym czasopismem. Jest to model znany m.in. z Amazona, lecz do tej pory mało popularny na polskim rynku.

 

Czy zbliżamy się już do czasów, gdy gazety znikną z kiosków, a wszystkie księgarnie zamienią się w antykwariaty? Na to musimy jeszcze poczekać, gdyż przywiązanie do słowa drukowanego jest zbyt głęboko zakorzenione w naszej kulturze, by wyprzeć wieloletnią tradycję.

 

Tak samo, jak przyzwyczajenie do przerzucania kolejnych kartek papieru. Jednak nie można zaprzeczyć, że z każdym dniem publikacje elektroniczne zyskują coraz większą popularność, a my jesteśmy świadkami rewolucji, porównywalnej do wynalezienia prasy drukarskiej.

 

1 komentarz

  1. Grzegorz 25-06-2014

Zostaw odpowiedź