fbpx

ETS: sprzedawcy online nie muszą mieć numeru telefonu

Zaskakujący wyrok i niekoniecznie korzystny dla konsumentów wydał w ubiegłym tygodniu Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Jak wiadomo, Komisja Europejska mocno walczy z wdrożeniem Jednolitego Rynku Cyfrowego, według dyrektywy Parlamentu Europejskiego z 2016 roku. Z większymi i mniejszym sukcesami zarówno dla konsumentów jak i e-przedsiębiorców. Przy czym trzeba uczciwie przyznać, że świat handlu internetowego w Europie trzy lata po przyjęciu dyrektywy jest inny niż był. Lepszy.

Ale jak pokazuje wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie zawsze wszędzie jest lepiej. Otóż ETS uznał, że sklepy internetowe wcale nie są zobowiązane do umieszczania na stronach www swojego numeru telefonu. O ile zapewniają inne sprawne formy kontaktu dla kupujących. Skąd pomysł, aby takowy numer nie musiał widnieć?

Otóż niemieckie prawo nakazuje, aby każdy e-sprzedawca operujący na terenie Niemieckie Republiki wyświetlał na swojej stronie numer telefoniczny. W efekcie czego jedna z organizacji konsumenckich zlokalizowana na terenie Niemiec pozwała niemiecką filię Amazona, która  nie chce poddać się krajowej praktyce w tym zakresie.

Sprawa trafiła do instytucji unijnych i okazało się, że nie jest taka prosta, gdyż prawo zostało spisane nad wyraz mało precyzyjnie. Jak stwierdził ETS kontakt telefoniczny nie jest konieczny – wystarczy np. czat lub zamawianie rozmowy telefonicznej. Nie wiadomo jak odniosą się do tego organizacje i instytucje stojące na straży równości osób z niepełnosprawnościami. W tym wypadku każde okrojenie formy kontaktu może być znaczącym utrudnieniem.

Jednolity Rynek Cyfrowy – bezpłatny przewodnik dla przedsiębiorców!

Jednolity rynek cyfrowy w Europie – rewolucja w e-handlu?

 

 

Zostaw odpowiedź