fbpx

Facebook: wycena giełdowa runęła 45% w dół

To krótka historia o tym, jak kończy się amerykański sen wielu drobnych ciułaczy giełdowych. W dniu debiutu Facebook był wart 104 miliardy dolarów, dziś jego wycena to dokładnie 58 miliardów dolarów. W wielu polskich mediach jest to okazja do ogłaszania kolejnej bańki internetowej.

Przypadek Facebooka porównuje się do ery dotcomów i wspomina o tym, że całe e-commerce to może być w dużej mierze wydmuszka. Są to opinie zupełnie niesłuszne, wie o tym każdy, kto jest świadom jak dużą część PKB produkuje dziś internet. No może poza dziennikarzami, którzy nie czytają publikacji we własnych serwisach.

Problem Facebooka leży w rosnących lawinowo kosztach, które w tym momencie przestały już pozwalać na wypracowanie zysków. Innymi słowy, jeśli kolejne pomysły na reklamy, które Mark Zuckerberg testuje, nie wypalą Facebook może być w nie lada problemach. Szczególnie, gdy dodamy do tego informację, że Zynga, która generowała 15% przychodów dla FB zaczęła również generować straty. Kurs Zyngi dosłownie wyparował o 70%.

 

Jeśli ktoś by pomyślał, że opis apogeum spadków i problemów jest zakończony, to spieszę rozczarować. Od 16 sierpnia swoje akcje mogą spieniężyć pracownicy Facebooka i można być pewnym, że na kolejne spadki akcji czekać nie zechcą.

 

Zostaw odpowiedź