fbpx

Fashion: rabaty w e-commerce wykańczają branże, niektórzy na skraju bankructwa

Przecenowe listopad i grudzień okazały się zabójcze dla sporej części branży odzieżowej na świecie.

Brytyjski gigant odzieżowego e-commerce ASOS przypłacił niemal „życiem” swoje słabe wyniki finansowe za listopad. Po tym, jak sieć ogłosiła, że jej obroty wzrosły o skromne 15 procent, zamiast 25 procent, jak oczekiwali analitycy giełdowi, akcje firmy lotem koszącym spadły o 40 procent w dół, w ciągu połowy dnia. A to oznacza niestabilność finansową firmy i widmo bankructwa.

CEO firmy tłumaczył, że wyniki poniżej oczekiwań to efekt potężnych rabatów, jakie w tym roku sprzedawcy zaoferowali klientom. ASOS przygotował z kolei promocje na poziomie nie przekraczającym 20 procent, co okazało się bardzo mało konkurencyjne i doprowadziło do masowego odpływu klientów. O ile w czasach zerowej lojalności klientów możemy jeszcze o odpływie w ogóle mówić.

Kolejnym czynnikiem, który mógł mieć wpływ na konsumentów jest nadchodzący wielkimi krokami Brexit (lub nie). W każdym razie, sytuacja na Wyspach Brytyjskich zdaje się być mocno niepewna. Zarówno władze  jak i obywatele nie wiedzą, czym skończą się rokowania z Unią Europejską i jaki będzie status międzynarodowy Zjednoczonego Królestwa.

ASOS nie jest jedyną firmą, która „oberwała” niskimi rabatami. Problemy z powodu niespełnionych obietnic wzrostu mają także Zalando oraz H&M.

Zostaw odpowiedź