fbpx
podatki

Fiskus powalczy z LPP

Jak donosi Gazeta Wyborcza, po trzech latach pracy nad nowymi przepisami, podczas wtorkowego posiedzenia rządu Ministerstwo Finansów ujawniło rąbka tajemnicy i pokazało projekt ustawy, który miałby za zadanie walkę z firmami, które uciekają przed opodatkowaniem w Polsce.

Proponowany projekt zmian podatkowy został przyjęty wstępnie przez rząd.

 

Na łamach Gazety Wyborczej wypowiedziała się między innymi dyrektor działu prawno-podatkowego PWC, która stwierdziła, że nowe przepisy celują wprost w „optymalizację podatkową” z jakiej ostatnio zasłynął LPP. Przy okazji idąc w zaparte, że o żadnym znaczącym obniżaniu podatków nie ma mowy, zaś wszystkie oszczędności z tego tytułu przeznaczy na inwestycje. Niestety, nie padła żadna obietnica, że będą to inwestycje w Polsce, skrzętnie przemilczano też konkretne kwoty.

 

Na czym miałyby polegać zmiany w prawie?

„W uproszczeniu opodatkowaniu w Polsce miałyby podlegać dochody np.: + spółek mających siedzibę lub zarząd w kraju stosującym szkodliwą konkurencję podatkową (czyli w rajach podatkowych) oraz takich, z którymi nie mamy zawartych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania i wymianie informacji podatkowych; + zagranicznych spółek, w których np.: podatnik ma udział kapitałowy lub prawa głosu w wysokości co najmniej 25 proc. oraz co najmniej 50 proc. przychodów tych spółek pochodzi z dywidend, dochodów w zyskach osób prawnych, przychodów ze zbycia udziałów (akcji) itp.” – wyjaśnia Piotr Skwirowski na łamach Gazety.

 

Tym samym Polska nieśmiało dołącza do grona większości zachodnioeuropejskich państw, które wprowadziły już dawno podobne w swojej celowości przepisy. Pierwsza była Wielka Brytania, która już od dobrych 20 lat walczy ze zmiennym szczęściem z próbami omijania systemu podatkowego. O tym, że jest to trudne świadczą przykłady firm takich jak Starbuck, Apple czy Google.

 

Naturalnie, eksperci z PwC zwrócili na łamach GW uwagę, że zbyt mocne uszczelnienie przepisów może doprowadzić do ograniczenia napływu inwestycji zagranicznych do Polski, a nawet do rewizji dotychczas poczynionych. Wygląda na to, że jesteśmy zakładnikiem własnego systemu podatkowego.

Zostaw odpowiedź