fbpx

Francja: 3 procent podatku dla gigantów internetu – i to natychmiast

Francja coraz mocniej naciska Unię domagając się nowego podatku obrotowego dla gigantów e-commerce.

O francuskim planie wspominaliśmy już kilka razy. Francuski fiskus nie patyczkuje się z Amazonem, Google, Facebookiem, Bookingiem czy Airbnb. Pokazał to już kilka lat temu robiąc nalot na siedzibę Google’a w poszukiwaniu dokumentów potwierdzających oszustwa podatkowe.

Od co najmniej połowy 2018 roku Francuzi trąbią w najlepsze, że zmuszą wszystkie firmy wyprowadzające zyski z ich kraju, do zapłacenia wszystkich podatków. W grudniu zapewniali, że nastąpi to 1 stycznia 2019, ale okazuje się ze nie jest to takie proste. Rząd znad Sekwany postanowił przekonać do swojego planu cała Unię, przeczuwając, że system może rozszczelnić się gdzieś indziej, lub cała operacja okaże się nielegalna z punktu widzenia Wspólnoty.

W końcu w marcu 2018 UE ogłosiła, że ma gotowe rozwiązanie digital tax (nie mylić z pax). Nowy podatek ma objąć:

  • przychody ze sprzedaży reklam
  • przychody ze sprzedaży danych
  • przychody z pośrednictwa

Ale jak do tej pory, nic się w tej kwestii nie działo. Aż do teraz. W tym tygodniu UE ma się zająć szczegółami nowego rozwiązania. Co więcej, wygląda na to, że wszystkie kraje unijne wstępnie chcą przystąpić do porozumienia. A to oznacza zaciskającą się fiskalną pętlę na szyjach dotychczas bezkarnych gigantów gospodarki internetowej.

Podatek ma objąć firmy, które generują co najmniej 750 milionów euro obrotów globalnie. Zaś w danym kraju unijnym miałyby legitymować się przychodem w wysokości co najmniej 25 milionów dolarów, co jest kwotą stosunkowo skromną. Co ciekawe, Francuzi chcą aby firmy, które sprzedają przez swoją stronę własne produkty nie były objęte podatkiem.

A to pachnie ewidentnie nierównym traktowaniem podmiotów  działających na tym samym rynku.

Zostaw odpowiedź