fbpx

Globalna sprzedaż cyfrowej muzyki znowu wzrośnie

Według firmy badawczej IBIS World, którą cytuje eMarketer sprzedaż muzyki cyfrowej wzrośnie znacząco do 2015 roku na całym świecie, ale nie pomoże to przemysłowi muzycznemu.

Wygląda na to, że złość artystów na serwisy streamingowe z cyfrową muzyką jest w pewnym stopniu uzasadniona – nie poratują one spadających dochodów koncernów i muzyków na całym świecie.

 

A jak było naprawdę? W 2010 roku globalny przemysł muzyczny sprzedał muzykę za ponad 32 miliardy dolarów, rok później zaliczył spadek o blisko dwa miliardy, a w kolejnym roku o następne dwa.

 

 

Około 2012 roku serwisy streamingowe wypłynęły na szerokie wody smartfonów i spadek został zatrzymany. Co prawda 2013 rok przyniesie obroty na poziomie 27 miliardów, ale nawet przy kiepskich prognozach zostaną one utrzymane na kolejny czyli 2014 rok.

 

A to wszystko przy założeniu, że branża muzyczna nie kiwnie palcem, aby pozyskać nowych cyfrowych klientów. Wszak całą czarną robotę odwalają za nią Spotify, WIMP, Deezer i inni. I stąd też będą pochodziły największe wzrosty obrotów z 7.3 miliarda w 2012 roku do 11.6 miliarda w roku 2016.

 

Jeśli prognozy IBIS dojdą do skutku w 2015 roku wciąż obrażona na cyfrową muzykę branża muzyczna będzie czerpała z niej 80% dochodów.

 

Na koniec ciekawostka w postaci autorskich próby sprzedaży muzyki cyfrowej przez koncerny muzyczne. Highresaudio.com to portal z muzyką w audiofilskiej jakości HD w plikach WAV i FLAC od Warnera Brosa.

 

Jak sądzicie, ile kosztuje album uznanego zachodniego artysty w pliku cyfrowym, który nie generuje kosztów fizycznego wytłoczenia płyty oraz dowiezienia jej do sklepu i w końcu marży dla sprzedawcy detalicznego?

 

Spieszę z odpowiedzią – jest to 30 euro, czyli ponad 120 złotych! Średni koszt zakupu płyty CD w polskim internecie to około 40 złotych.

 

Zostaw odpowiedź