fbpx

Globalny e-commerce przejął już 15 procent całego handlu

Globalny handel internetowy w ubiegłym roku urósł o trzy tryliardy dolarów w 2018 roku.

Oznacza to, że dynamika globalnego rynku handlu internetowego utrzymuje się na wysokim 18 procentowym poziomie, podczas, gdy globalna dynamika klasycznego handlu od wielu lat nie przekracza 5 procent. Aktualna statystyka globalnego handlu na świecie wynosi plus 3,3 procenta. Dokładnie o tyle, o ile wzrost e-commerce przekroczył estymowane oczekiwania Internet Retailera na 2018.

Widać to w statystykach udziału e-commerce w całkowitych obrotach handlowych na świecie. Jeszcze dekadę temu był on mniejszy niż 5 procent. W 2016 wyniósł nieco ponad 11 procent, zaś w 2017 nieco ponad 13 procent. Dzisiaj sięga 15 procent i w ciągu kilku lat przekroczy 20. A to oznacza, że ze 100 wydanych złotych, 20 będziemy zostawiać w Internecie.

Pomimo tych pozornie dobrych informacji dynamika wzrostu e-commerce stopniowo spada. W 2016 roku wyniosła ponad 21 procent. Jeszcze mniej obiecująco dynamika wzrostu wygląda w Polsce, gdzie rekordy biją płatności błyskawiczne, ale sam e-commerce już tak świetnie sobie nie radzi i ledwo zalicza dwucyfrowe wyniki. Lepiej jest w całej Unii Europejskiej i USA, ale nie aż tak dobrze.

Skąd więc mamy tak dobre wyniki w branży? To zasługa Chin. Przebudzony smok od co najmniej dekady „zawyża” swoją dynamiką globalne wyniki dla rynku handlu internetowego. Jak na razie nie widać oznak jakiejkolwiek słabości chińskiego e-commerce, które w niedługiej przyszłości może stać się modelowym rynkiem rozwiązań new retail.

Na marginesie tych danych Internet Retailer podał estymowany dostęp do sieci na świecie. Miałby on wynosić około 15 procent, co wskazuje, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii wzrostu gospodarczego i dobrobytu dla większości ludzi na świecie.

 

 

Zostaw odpowiedź