fbpx
mcommerce

Goldman Sachs: w 2018 r. wartość m-commerce zrówna się w wartością e-commerce z 2013 r.

Jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie przedstawił bardzo interesujące prognozy dotyczące sprzedaży internetowej na urządzeniach mobilnych.

Według wyliczeń tej instytucji, już za 4 lata wartość m-commerce zrówna się z obrotami, jakie w ubiegłym roku zanotował cały sektor e-commerce.

Z roku na rok obserwujemy coraz wyższy poziom sprzedaży urządzeń mobilnych, takich jak smartfony czy tablety. Jednocześnie spada ilość konsumentów chętnych na zakup laptopów czy desktopów. Te zmiany nie pozostają bez wpływu na to, za pomocą jakich urządzeń korzystamy z dobrodziejstw sieci. Jak łatwo się domyśleć, coraz częściej są to urządzenia mobilne. Z tego też powodu, na całym świecie to właśnie na smartfonach i tabletach coraz częściej dokonujemy sieciowych zakupów.

Raport Goldman Sachs przynosi bardzo ciekawe informacje w tym zakresie. Przede wszystkim uwagę zwraca porównanie dynamiki rozwojowej e-commerce i m-commerce. O ile „tradycyjny” e-handel będzie do 2018 r. roku rósł w tempie 14-18 proc., o tyle prognozy dla m-commerce są o wiele większe. Największy przyrost w tym zakresie jest już co prawda za nami (2012-2013), ale w kolejnych latach również nie będzie powodów do narzekań.

Interesujący jest fakt, że zgodnie z przewidywaniami amerykańskiego banku, w ramach m-commerce większość transakcji będzie odbywać się na tabletach, a nie na smartfonach. O ile segment m-commerce z użyciem smartfonów ma być w 2018 roku warty 173 mld dolarów, o tyle w przypadku tabletów ta wartość będzie niemal 3 razy większa i wyniesie 453 mld dolarów.

To o tyle zastanawiające, że przecież znacznie częściej mamy przy sobie smartfony, niż tablety. Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że komfort dokonywania zakupów na obu urządzeniach zdaje się przemawiać na korzyść tabletów i chyba z tym faktem, należy łączyć takie, a nie inne prognozy Goldman Sachs.

Przedstawione dane to dla e-sprzedawców ostatni dzwonek na zadbanie o responsywny layout na stronie sklepu internetowego. W innym przypadku zostaną z własnej winy wykluczeni z dynamicznie rozwijającego się kanału sprzedaży, jakim jest m-commerce.

Zostaw odpowiedź