fbpx

Google bierze się za „mobilne pop-upy”

Jeśli mobilna wersja waszej strony www wyposażona jest w popupy to pora przemyśleć swoją politykę, ponieważ Google przemyślało już swoją i możecie mieć kłopoty.

Od 10 stycznia 2017 roku Google będzie karać w mobilnych wynikach wyszukiwania strony, które wyświetlają wybrane reklamy pop-up – niepożądane przez zespół odpowiadający za jakość rezultatów wyszukań. Google twierdzi, że jest w stanie rozpoznać pop-upy, które wydawcy wyświetlają z powodów prawnych obligacji np. te o cookies lub o stronie dostępnej dla osób od lat 18 od innych, reklamowych rzecz jasna.

Jak twierdzi Google, reklamy popup nie powinny pojawiać się na stronach mobilnych i basta. Nie ma tu także możliwości oceniania, czy użytkownicy są z owych popupów zadowoleni czy też nie. Wszak popupy bywają także pożyteczne. Innymi słowy upiera się, że wie najlepiej. Zazwyczaj okazuje się, że ma rację, jednak w tym wypadku tego typu ingerencja w treść strony może mieć konsekwencję nie tylko w spadku pozycjonowania mobilnych stron wydawców, ale także w drugą stronę.

To znaczy, Google powinno spodziewać się kolejnego nieprzyjemnego pisma ze strony Komisji Europejskiej, ponieważ tego typu zabieg wygląda na wyraźne ograniczanie możliwości zamieszczania treści na stronach i komunikowania się z użytkownikami. Co więcej, jest to zabieranie swobodnego wyboru użytkownikom, którzy sami mogą zrezygnować z oglądania strony, jeśli popupy reklamowe ich drażnią.

Doprawdy, trudno wyobrazić sobie, że wydawcy stron, które żyją z reklam przejdą nad tym faktem obojętnie. Szczególnie ci najwięksi, którzy poprzez okno pop-up zachęcają użytkowników do pobierania autorskich aplikacji (czyli prawie każdy duży portal e-commerce). Te są zazwyczaj dużo wygodniejsze od stron www i zaś ich produkcja i aktualizacja kosztuje przy tym majątek.

Na koniec informacja o dostępności mobilnych stron – według Google w ujęciu globalnym już 85 procent stron jest przyjazna mobilnie, tym samym zakończyła się najważniejsza w ostatnich latach krucjata Google’a, która nam wszystkim wyszła na dobre. Tym razem raczej tak nie będzie.

 

1 komentarz

  1. Przemysław Wywigacz 29-08-2016

Zostaw odpowiedź