fbpx

Google: koniec z anonimowością na YouTube.com.

W środowiskach akademickich od dłuższego czasu toczy się dyskusja o tym, że anonimowość w internecie musi się skończyć. Wielu uważa od kilku lat przeżywamy raczej odwrót od wolności w sieci, i próbę skrócenia smyczy internautom.

Jak do tej pory internetowego policjanta dopatrywano się w instytucji państwa – Chiny to najjaskrawszy przykład. Ale są także inne – Nowa Zelandia czy Francja wystąpiły w roli adwokatów koncernów medialnych i zdecydowały się karać swoich obywateli odcięciem od sieci jeśli zajdzie uzasadnione podejrzenie, że łamią prawo autorskie.

Okazuje się jednak, że pierwszym, który zlikwiduje anonimowość w sieci, jest ten, który nie powołuje się na własne ciemne interesy, lecz maksymę “don’t be evil”.

 

Mowa o Google, który sprobuje wyeliminować obraźliwe komentarze z YouTube likwidując po części anonimowość w tym portalu. Deanonimizacja ma mieć swoje źródło w połączeniu dotychczasowych kont na YouTube z kontami Google+. Trzeba przyznać, że to bardzo odważny ruch i ciężka próba dla cherlawego Google+. Jak na razie połączenie konta jest opcjonalne, ale nie zdziwiłbym się, gdyby któregoś pięknego ranka YouTube poinformował, że najwyższa pora przedstawić się całemu światu.

1 komentarz

  1. Bonzo 28-07-2012

Zostaw odpowiedź