fbpx
google-doodle

Google: koniec z dominacją jednej domeny w wynikach organicznych

Google zapowiada poważne zmiany w swoim algorytmie, tak aby do łask wróciło pojęcie długiego ogona.

Niewątpliwie, my sprzedawcy internetowi, wszyscy jesteśmy jak pchły, które jadą na ogonie wielkiego psa o imieniu Google. W którą stronę owym ogonem machnie, w tę podążamy. Teraz Google zapowiedziało demokratyzację wyników wyszukiwania.

Wielki zwrot w polityce Google został nazwany „Site Diversity Change” i jest niewątpliwie krokiem politycznym. Ma on na celu powrót do korzeni gospodarki internetowej niegdyś opartej o długi ogon, a teraz zdominowanej przez gigantów offline, którzy nauczyli się internetów lub gigantów, którzy wyrośli na rewolucji dotcomów.

Według Danny’ego Sullivana, przedstawiciela Google’a update algorytmu już ruszył, ale warto pamiętać, że dotyczy to wersji angielskiej. Co więcej, Sullivan twierdzi, że algorytm nie wpłynie w żaden sposób na pozycjonowanie stron, ale tylko na ich wyświetlanie.

Wydaje się, że jest to zdanie wewnętrznie sprzeczne, ale być może Google uważa, że jeśli strona już zajmuje miejsce w rankingu top 10 to nie ma znaczenia ile razy pojawi się w tym zestawieniu. Ale to z kolei oznaczałoby, że inne strony jednak awansują do top 10, a więc będzie to zmiana w zestawieniu, przynajmniej wyświetlanych wyników. Bo z punktu widzenia zaszeregowania domen wszystko zostanie po staremu. I takie zapewne jest rozumowanie Google’a.

Zostaw odpowiedź