fbpx

Google: mobilne ścieżki zakupowe Polaków

Google Polska nie przestaje zasypywać nas informacjami prasowymi o wynikach badań, które przeprowadza wśród polskich konsumentów.

Nie możemy być przy tym pewni czy można tu używać słowa badanie, ponieważ w informacjach, które otrzymała nasza redakcja nie ma ani słowa o metodologii doboru osób do rekonesansu, jakiego wyniki zaprezentowano. Tak czy inaczej, mobilna ścieżka zakupowa to nadal kompletna nowość, stąd warto pokazać jakiekolwiek dane, które być może przyczynią się w dłuższym okresie do zaprojektowania poprawnych badań. Można podejrzewać, że poniższe wnioski dotyczą osób korzystających z polskiej strony startowej Google oraz posiadające i aktywnie używające zarówno komputer desktop jak i smartfona.

Google śledził w Polsce jak zachowywali się klienci kupujący w czterech kategoriach: odzież i obuwie, laptopy, meble, oraz produkty do pielęgnacji skóry. Oto jakie wyniki i wnioski można w skrócie wydobyć z obserwacji koncernu z Mountain View:

Odzież i obuwie:

  • największy stopień spontaniczności decyzji zakupowej (37 procent mobilnych klientów zadeklarowało, że podejmuje ją od ręki)
  • blisko ¼ konsumentów posiadający smartfon używa go jako głównego narzędzia do wyszukiwania w sieci
  • co najważniejsze aż 25 procent konsumentów deklaruje, że udaje się do sklepu dopiero, gdy znajdzie w nim przez telefon odpowiedni towar

Laptopy:

  • 82 procent respondentów wskazało, że wybór laptopa jest trudnym zadaniem i trzeba przeznaczyć nań dużo czasu poszukując właściwych informacji, stąd jak można się domyślać sporą część z nich zdobywają surfując na smartfonach

Meble:

  • tutaj potencjalni kupcy aż w 84 procentach zaczynają poszukiwania swoich nowych mebli w Internecie, ale tylko 20 procent robi to na smartfonie.

Produkty do pielęgnacji skóry:

  • aż 38 procent respondentów w pierwszej kolejności skorzystało ze smartfonów, ale tylko 2 procent dokonało zakupu w ten sposób
  • spośród owych 38 procent, 39 procent rozglądało się za potencjalnymi zakupami już w drodze do drogerii

 

Z powyższych informacji można wyciągnąć jeden najważniejszych wniosek – im mocniej klasyczny handel internetowy skręci w mobilną ścieżkę tym bardziej wróci tam skąd wrócił – do offline i stacjonarnych punktów sprzedaży.

Zostaw odpowiedź