fbpx

Google Shopping wkracza do Polski

Wczoraj oficjalnie wystartowało w naszym kraju Google Shopping. Oprócz Polski, nowa usługa zawitała również do Austrii, Belgii, Danii, Meksyku, Norwegii, Szwecji i Turcji.

O tym, że Google przygotowuje się do wprowadzenia na polskim rynku boxów z ofertami e-sprzedawców obok wyników wyszukiwania było wiadomo już od dawna. Pisaliśmy o tym w Mensis między innymi tutaj i tutaj.

Przypomnijmy, że historia Google Shopping rozpoczęła się w 2002 r. (wtedy występowała pod nazwą Froogle, później Google Product Search). Usługa nie bazowała, jak tradycyjne porównywarki cenowe, na danych produktowych udostępnianych przez sklepy, ale wykorzystywała do tego celu dane zebrane przez robot indeksujący Google. Największa rewolucja w usłudze nastąpiła 31.05.2012, kiedy zmieniono całkowicie model biznesowy przedsięwzięcia na „pay-to-play”. Od tamtej chwili o kolejności wyświetlania ofert decyduje zarówno spełnianie wyników wyszukiwania oraz wielkość poniesionych nakładów przez e-sklep (jeśli płacimy więcej od konkurentów, jesteśmy wyżej w wynikach). Ta zmiana przysporzyła Google sporo przeciwników, którzy zaczęli oskarżać giganta z Mountain View o faworyzowanie dużych firm, dysponujących ogromnymi budżetami reklamowymi.

Jak wprowadzenie Google Shopping do Polski wpłynie na funkcjonowanie rodzimych porównywarek cen? Z oficjalnych wypowiedzi ich przedstawicieli wynika, że są naturalnie świadomi konsekwencji, wynikających z tego działania Google. Pierwszym ruchem, jaki dwa największe w tym segmencie podmioty na polskim rynku – Ceneo i Nokaut – wykonały już jakiś czas temu, było umożliwienie użytkownikom dokonywania zakupów bezpośrednio w ich serwisach. Chociaż taka opcja jest na razie dostępna jedynie w przypadku wybranych sprzedawców i części asortymentu, to daje to porównywarkom możliwość występowania w roli pośrednika między e-sklepem, a Google Shopping.

Druga koniecznym do wykonania zadaniem jest dywersyfikacja ruchu. Im większy ruch z Google, tym większe uzależnienie od giganta. Możemy się zatem spodziewać rosnącej roli partnerstw i strategicznych aliansów z serwisami tematycznymi i portalami horyzontalnymi, przekierowującymi ruch do porównywarek.

Przykład państw zachodnich, gdzie usługa Shopping jest już obecna od dłuższego czasu pokazuje, że jest tam również miejsce dla tradycyjnych porównywarek cenowych, które nierzadko są dla Google partnerem biznesowym.

Zostaw odpowiedź