fbpx

Gruby jak strażak, niewykształcony jak dyrektor, samotny jak księgowy

W ostatnich tygodniach polskie media trąbiły o wnioskach, jakie ogłoszono po zakończeniu corocznego badania Polski, czyli Diagnozy Społecznej, tym razem oznaczonej liczbą 2013.

W tym roku Dziennik Gazeta Prawna wyciągnął najciekawsze informacje o życiu zawodowym Polaków, co jest niepowtarzalną okazją do skonfrontowania powszechnych narzekań przedstawicieli wielu grup zawodowych z rzeczywistością, jaka wypływa z badań.

 

Zacznijmy od wykształcenia. Tutaj chlubą narodu są rzecz jasna nauczyciele akademiccy, którzy legitymują się średnią lat nauki na poziomie 19.5. Następni są prawnicy oraz lekarze i weterynarze ze średnią 18 lat nauki. 17.2 roku kształcą się inżynierowie i architekci, zaś 17 nauczyciele szkół podstawowych.

 

Zaskoczeniem jest bardzo przeciętny wynik przedstawicieli władz i dyrektorów, którzy na naukę w swoim życiu poświęcili średnio 16 lat i 6 miesięcy. Wśród pracowników umysłowych gorzej wypadli tylko informatycy, o zgrozo księgowi oraz o większa zgrozo – urzędnicy państwowi.

 

Paskudnego obrazu polskich przedstawicieli władz oraz kasty dyrektorskiej dopełnia znajomość języków obcych – jedynie 44% przedstawicieli tej grupy legitymuje się znajomością języka obcego. Tym samym lepiej w obcym języku mówią nawet nauczyciele szkół podstawowych.

 

W tej dziedzinie najlepiej wypadli artyści i dziennikarze oraz prawnicy – ponad 8 na 10 biegle mówi w jednym języku obcym. Bardzo niewiele ustępują im nauczyciele akademiccy.

 

Niezwykle ciekawie wypadły badania otyłości. Otóż okazuje się, że największymi grubasami w Polsce są strażacy, policjanci oraz ochroniarze! Problem dotyczy 7 na 10 pracowników powyższych zawodów.

 

Gonią ich rolnicy, przedstawiciele władz i dyrektorzy. Praktycznie nigdy otyłość nie dotyka sprzątaczek oraz kierowców – trudno znaleźć wytłumaczenie dla tak dużych rozbieżności.

 

Niemniej ciekawie wygląda liczba przyjaciół przypadających dla każdej grupy zawodowej. Tutaj zadziwiająco wypadli księgowi, którzy mają prawie dwa razy mniej przyjaciół od liderujących dyrektorów i przedstawicieli władz.

 

Najbarwniejsze fragmenty można odnaleźć w głębokich czeluściach szczegółówego raportu badawczego.

 

Np wynika z niego, że wśród pracowników umysłowych najczęściej nadużywają alkoholu agenci i pośrednicy handlowi i biznesowi, ale także lekarze – co dziesiąty przyznaje się do nadużywania napojów wyskokowych. Jakby tego było mało wg Diagnozy Społecznej 2013 polscy lekarze piją częściej niż robotnicy budowlani wykończeniówki!

 

A takich smaczków jest dużo więcej. Warto jednak pamiętać, że Diagnoza Społeczna to badanie, które opiera się na stanie deklaratywnym, a nie faktycznym, i de facto jest badaniem prowadzonym metodami, które nie do końca przystają do najnowocześniejszych osiągnięć XXI wieku.

Zostaw odpowiedź