fbpx

GW: Fiskus nauczył się tropić nielegalnych e-handlarzy

Jak donosi Gazeta Wyborcza polskie służby skarbowe są już obiema nogami w XXI wieku. Za przykład dziennikarze GW stawiają pewnego mieszkańca Zielonej Góry, który zapomniał zgłosić obroty w kwocie 3.6 miliona złotych.

Teraz zapominalski zapłaci 75% podatek od nieujawnionych źródeł dochodu.

Metodę polskiej skarbówki najprościej opisać frazeologizmem “po nitce do kłębka”. Zaczyna się od ustalenia numeru konta bankowego, następnie przypisanych doń nicków na portalach aukcyjnych, ewentualnie nazw innych sklepów internetowych.

 

A potem w drugą stronę, ujawnienie nowych nicków na portalach aukcyjnych pozwala na dopisanie kolejnych numerów kont bankowych. Najciekawsza jest jednak informacja o tym, że US zaprosił do współpracy Pocztę Polską i firmy kurierskie, które zostały zobowiązane do podania wszystkich informacji o przesyłkach pobraniowych do kontrolowanego podmiotu.

 

Daty, kwoty pobrań, numery nadania, dane odbiorców – wszystko jak na tacy. A raczej jak na patelni. Pozostało odkręcić gaz i przypiekać na wolnym ogniu.

Tagi:,

Zostaw odpowiedź