fbpx
IKEA

Ikea rezygnuje z marketplace’u Amazona!

Ledwo świat obiegła informacja, że Nike rozwiązuje umowę z Amazonem, a już podobna decyzję podjęła Ikea.

Tutaj także współpraca obu firm nie trwała przesadnie długo. Prawdopodobnie Ikea od pewnego czasu wyczekiwała na właściwy moment, aby zrezygnować ze sprzedawania przez Amazona. Szwedzi mają od dawna problem z e-commerce. Nie ma co się oszukiwać, ich pozycja w Europie słabnie z powodu braku dobrej koncepcji na sprzedaż przez Internet.

Ikea wypracowała sobie unikalny model sprzedaży naziemnej, w ramach której w stu procentach panuje nad ścieżką interakcji klienta z marką. Dlatego firma tak niechętnie wprowadza jakiekolwiek formy odbioru w innych miastach, niż te, gdzie posiada oficjalną siedzibę. Doręczenie kurierskie to także problem – wszak klient nie obcuje ze starannie przygotowanym layoutem sklepów, ale kurierem obcej firmy. Wtedy też urok tanich mebli o zazwyczaj przeciętnym wykonaniu może szybko prysnąć.

Dodajmy też, że Ikea sprzedawała przez Amazona wyłącznie akcesoria domowe. Szwedzi nigdy nie zgodzili się aby amerykański gigant przyzwyczaił klientów Ikei do możliwości kupowania mebli w marketplace. Z pewnością, dostęp do klientów Amazona pozwolił ustalić Ikei wiele nowych informacji, które teraz może przenieść na własną stronę, gdzie w modelu direct to consumer niespiesznie ale jednak rozwija swój biznes online.

Przypomnijmy, że po dwóch latach współpracy oficjalne produkty Nike’a znikną z Amazona, ale nie oznacza to, że nie będzie można ich kupić. I taka też jest esencja żalu przedstawicieli Nike’a do decydentów Amazona. W 2017 roku obie firmy zawarły wiązaną umowę, na mocy której Amazon zobowiązał się do oddania Nike’owi większej kontroli nad sprzedażą firmowych produktów. Co to oznacza dokładnie?

Zostaw odpowiedź