InPost w formie: 250 milionów inwestycji w 2018 roku, 40% wzrosty ilości przesyłek

InPost poinformował o tym, że ubiegłoroczne przejęcie przez amerykański fundusz nie odbiło się negatywnie na formie przedsiębiorstwa, które słynie z wysokiego poziomu dynamiki.

Tylko w 2018 roku operator logistyczny należący do amerykańskiego funduszu Advent International – zainwestuje w 2018 roku nawet 250 mln zł w infrastrukturę paczkomatową oraz rozwój usług kurierskich. Przy okazji poinformowano, że sieć Paczkomatów wynosi już 3500 urządzeń, co oznacza, że InPost jest niekwestionowanym liderem polskiego rynku. Podczas, gdy inni operatorzy logistyczni nie wyszli poza poziom obietnic lub początkowy rozwój swoich sieci.

„Planowane inwestycje pokazują poważne zaangażowanie Adventu w polski rynek logistyczny oraz wiarę w jego doskonałe perspektywy. W ramach rozwoju sieci InPost będzie wdrażać nowe standardy doręczeń i narzędzia do optymalizacji dostaw” – powiedział Nick Rose, członek Rady Nadzorczej Grupy Integer.pl (właściciela InPost), partner i dyrektor zarządzający Advent International.

„Mamy zaawansowane technologie informatyczne przyspieszające doręczanie przesyłek, a nasi kurierzy dysponują nowoczesnymi urządzeniami typu GPS, skanery czy tablety. Dzięki wysokiej skuteczności możemy tak dynamicznie zwiększać obsługiwane wolumeny – w 2017 roku zanotowaliśmy wzrost o ponad 50% w obu segmentach działalności” – podkreśla Rafał Brzoska, prezes InPost.

Warto przypomnieć, że w 2017 roku InPost zrealizował:

· 60 mln sztuk paczek

· 51% wzrost wolumenu przesyłek do Paczkomatów® InPost r/r

· 55% wzrost wolumenu paczek kurierskich i minipaczek InPost r/r

· w szczycie świątecznym wzrosty wolumenów dostaw do Paczkomatów wyniosły 67%, a przesyłek kurierskich rekordowe 94,5% i wyniosły razem 10 mln sztuk

 

Przy czym lata 2016 i 2017 obfitowały nie tylko w sukcesy. W planach Brzoski rok 2016 miał zamknąć się liczbą 16 tysięcy paczkomatów. Jednak liczba ta wynosi ok 6000 urządzeń na całym świecie. Wszystko to poskutkowało zamknięciem działalności w Malezji, Norwegii, Hiszpanii, Brazylii oraz na Ukrainie. Wszędzie tam, gdzie bez dużych inwestycji dalsze operowanie paczkomatów nie miało sensu. Same koszty zamknięcia wszystkich operacji zostały przez spółkę wycenione na kwotę dochodzącą do 6 milionów złotych. korespondencji sądowej. Na początku 2017 roku firma wyceniana była na około 300 milionów złotych, co jest blisko dziesięciokrotnie niższą wartością, niż w szczycie hossy, gdy spółka była notowana na giełdzie.

Zostaw odpowiedź