Internet rzeczy

Internet Rzeczy (IoT) – narodziny trendu

Okazuje się, że Internet rzeczy (Internet of Things) narodził się na długo przed pierwszymi smartfonami, choć jego przodkowie byli często epizodem na technologicznej mapie świata.

Sztuczna Inteligencja (Artificial Intelligence, AI) zdominuje nasze życie w sposób bezpośredni oraz pośredni. Bezpośrednio jako przedmioty, programy i aplikacje codziennego  użytku. Pośrednio jako komponent wiodących technologii w dziedzinie IT. Badania i raporty najważniejszych trendów na najbliższe lata (m.in. Badanie Future Workforce Study, na zlecenie Della i Intela;  Raport 10 Hot Consumer Trends for 2017, firmy Ericsson) nie pozostawiają złudzeń. AI zanotuje największy rozwój, a wraz z nią Internet Rzeczy (Internet of Things, IoT). Ponieważ o AI kilka materiałów już pojawiło się w ostatnich tygodniach na naszym portalu dzisiaj o rzeczach podłączonych do internetu. Choć trochę w oldschoolowej konwencji.

Na początku był telegraf

Kiedy 21 października 1832 roku rosyjski wynalazca Baron Schilling przeprowadził transmisję sygnału między dwoma telegrafami, znajdującymi się w osobnych pokojach, nikt nie zdawał sobie sprawy, że właśnie narodził się trend upowszechniania technologii nazwany 167 lat później Internetem Rzeczy.

 

Internet Rzeczy – narodziny trendu

 

Detektyw Dick Tracy ubiera radio

W międzyczasie pojawiło się jeszcze kilka wynalazków stanowiących bardziej lub mniej świadome prototypy wearable, virtual i intelligence technology.  W 1946 roku komiksowo-filmowy bohater, detektyw Dick Tracy, założył nadgarstkowe radio 2-Way Wrist przypominające dzisiejszego smartwatcha. Dzięki, niemu mógł komunikować się z posiadaczami takich samych urządzeń, na wzór późniejszych walkie-talkie.

 

Internet Rzeczy – narodziny trendu-2-Way-Wrist-Radio

 

Aplikacja w bucie

Dekadę później (1955) matematyk Edward Thorp, razem z innym wykładowcą z kalifornijskiego MIT Claude’m Shannonem, opracowali analogowe urządzenie do przewidywania wygranych w ruletkę. Roulette computer wyposażony był w 12 tranzystorów przymocowanych do nadgarstka i połączonych przewodami z przyciskiem umieszczonym w bucie. Przycisk naciskany dużym palcem informował komputer o momencie kiedy kulka mijała wyznaczone miejsce na stole, np. numer „0”.  Rejestrowana trzy- lub czterokrotnie zmienna pomagała maszynie wyliczyć, z 44-procentowym prawdopodobieństwem, na jakiej liczbie zatrzyma się ruletka. System komunikował się z graczem za pomocą ośmiu dźwięków, z których ostatni ósmy sygnał następował przy numerze z największymi szansami na wygraną. Komputer, który został zminiaturyzowany do wielkości paczki papierosów i mocowany pod ubraniem stał się najprawdopodobniej pierwszym w historii wearable device.

Internet Rzeczy – narodziny trendu-2-Way-Wrist-Radio-ruletka2

 

Wirtualne wariacje Mortona Heiliga

W latach 50-tych pojawiły się urządzenia, które uruchomiły wyobraźnię inżynierów w kierunku kreowania świata wirtualnego. Morton Heilig, amerykański wynalazca, stworzył stereoskopowo-telewizyjny aparat dla indywidualnego użytkownika (Telesphere Mask), który wyglądem i sposobem działania do złudzenia przypominał współczesne gogle VR. Mocowane do głowy okulary, składające się z dwóch kineskopów, dwóch soczewek, pary słuchawek i dwóch dmuchaw, mogących imitować wiatr i roznosić zapachy, miały za pomocą obrazu wyświetlanego w stereoskopowym 3D przenosić użytkownika w projektowany świat wirtualny. Rozbudzona wyobraźnia Heiliga nie dawała za wygraną, dzięki czemu w 1962 roku inżynier opatentował sensoramę. Urządzenie, przypominające arcade’owy symulator z późniejszych lat 80-tych, które potrafiło wyświetlać kolorowy stereoskopowy obraz 3D w szerokim polu widzenia, odtwarzać dźwięk stereo, przechylać fotel oraz generować drgania, wiatr, a nawet zapachy. Maszyna nie doczekała się masowej produkcji, ale prezentowana przez nią dziesięciominutowa przejażdżka rowerem po Brooklynie, była bez wątpienia pierworodną kreacją wirtualnej rzeczywistości.

Internet Rzeczy – narodziny trendu-sensorama

 

Piórem po oscyloskopie

Rok  po sensoramie doktorant MIT Ivan Sutherland napisał program Sketchpad, wspomagający tworzenie rysunków technicznych i rewolucjonizujący świat komputerów. Wyjątkowo zaawansowana jak na tamte czasy aplikacja, posiadała intuicyjny interfejs graficzny oraz rozbudowany system parametryzacji i zależności wymiarowo-geometrycznych tworzonych rysunków. Praca z programem odbywała się za pomocą pióra świetlnego kreślącego linie wprost na ekranie monitora, którym w tamtych czasach był specjalnie przystosowany oscyloskop. Jak łatwo się domyślić wynalazek Sutherlanda stał się pierwowzorem graficznego interfejsu użytkownika oraz początkiem aplikacji CAD (Computer Aided Engineering).

Internet Rzeczy – narodziny trendu-skatchpad

 

Schłodzona Coca-Cola i inteligentny toster

W 1982 roku pojawił się wynalazek torujący drogę inteligentnym urządzeniem domowym. Członkowie zespołu Carneige Mellon School of Computer Science wyposażyli zwykły automat Coca-Coli w mikroprzełączniki połączone z komputerem pracującym w sieci. Dzięki temu wchodząc pod adres IP: 128.2.209.43, mogli na swoich terminalach sprawdzić ile butelek aktualnie znajduje się w maszynie oraz kiedy stają się odpowiednio schłodzone.

Internet Rzeczy – narodziny trendu-coca-cola

 

W 1990 roku John Romkey zaprezentował toster, który jako pierwszy w historii, stał się urządzeniem włączanym i wyłączanym przez internet. A pięć lat później Siemens pochwalił się internetową kamerą ubieralną otwierając drogę do popularnego dziś lifeloggingu (1995).

Spiritus movens IoT

Oczywiście nie sposób wymienić wszystkich wynalazków, które w większym lub mniejszym stopniu przyczyniły się do powstania Internetu Rzeczy. Jednak przełomowy moment nastąpił w 1999 roku kiedy dyrektor Auto-ID Center Kevin Ashton, wykorzystując technologię RFID (Radio – Frequency Identification) do identyfikacji poszczególnych urządzeń połączonych w ramach jednej sieci, po raz pierwszy użył terminu Internet of Things. Od tego momentu świat zaczął produkować coraz więcej przedmiotów podłączalnych do sieci. Zgodnie z ideą M2M (machine-to-machine) opisaną w 2004 roku przez Georga  Lawtona: „maszyny mają większą wartość, jeśli są połączone w sieć, a sieć jest tym wartościowsza, im więcej połączonych w niej maszyn” (Machine-to-machine technology gears up for growth, Computer 2004).

Smartrewolucja

Prawdziwy renesans IoT nastąpił pod koniec pierwszej dekady XXI wieku wraz z wprowadzeniem na rynek smartfonów. W 2008 roku zorganizowano pierwszą europejską konferencję na temat Internetu Rzeczy, a kolejne miesiące przyniosły narodziny technologii IoT  w naszym dzisiejszym rozumieniu.  Wbrew samej nazwie Internet Rzeczy bardziej niż na przedmiotach skupia się na danych. To rzeczywistość, w której przedmioty fizyczne połączone w sieciach, mają stały dostęp do internetu i mogą samodzielnie lub w grupach gromadzić oraz przetwarzać dane, a także wzajemnie je przekazywać.

Internet Rzeczy w połączeniu z inteligentnymi maszynami, programami i aplikacjami, sensorami, GPS oraz transmiterami najnowszej generacji (Beacon dla Bluetooth 4.0 BLE) pozwala na tworzenie inteligentnych przedmiotów (autonomiczne pojazdy), domów (X10, Teletask, LCN), miejsc pracy (The Smart Work Center Wemmel), fabryk (The Siemens Electronic Works facility in Amberg), miast (Songdo IBD), sieci zdrowia, systemów energetycznych (SmartGridCity, Multigrid RIDER) , pomiarowych oraz monitorujących.

To najszybciej rozwijający się rynek w branży IT, który przy założeniu 25-50 mld urządzeń podłączonych w 2019 roku do sieci ma osiągnąć wartość 1,3 bln USD, a jego oddziaływanie na rzeczywistość jest tak silne, że stanowi główny komponent Czwartej Rewolucji Przemysłowej, najpełniej reaktywując swój potencjał w idei Smart Factory.

 

Artykuł pochodzi z magazynu Mensis 47/2017, autor: Arkadiusz Roszak
Pozostałe wpisy o sztucznej inteligencji
Jeśli chcesz być na bieżąco z rynkiem reklamy internetowej zamów prenumeratę Mensis.pl

 

Zostaw odpowiedź