fbpx

InwazjaPC – od Gazeli do bankruta!

Inwazja PC rozpoczynała swoją przygodę z e-handlem jak wiele sklepów internetowych od sprzedaży na aukcjach. W 2009 roku pod szyldem Sprzetkom była jednym z największych sprzedawców sprzętu komputerowego w serwisie Allegro.

Dziś InwazjaPC to spółka giełdowa, która rok po debiucie stała się niewypłacalna, a jej długi sięgnęły ponad 25 milionów złotych. Dlaczego prężnie działająca jednoosobowa działalność gospodarcza notująca ponad 1000-proc. wzrostu obrotów w czasie trzech lat (100 mln zł w 2009) w ostatnich 12 miesiącach działalności (jako spółka giełdowa) pozostawia po sobie jedynie niesmak klientów i rozczarowanie inwestorów.

Znając branżę IT od zaplecza postanowiłem przyjrzeć się sprawie i wskazać błędy, które według mnie przyczyniły się w znacznym stopniu do zaistniałej sytuacji.

 

  • Firma opierała swoją sprzedaż na serwisie aukcyjnym choć prezes InwazjaPC twierdzi, że Allegro generowało około 1/5 przychodów firmy. Na przełomie marca i kwietnia gdy negatywne opinie na kontach sprzedawcy zaczęły się mnożyć (z powodu rzekomego niedostarczania towarów) dwa konta spółki zostały zawieszone, a firma straciła znaczące źródło dystrybucji.Wielokrotnie powtarzałem, że Allegro to nie nasz biznes, serwis zawsze będzie bronił swojej skóry niezależnie od tego czy otrzymuje od sprzedawcy prowizję rzędu 1000zł czy 20000zł miesięcznie.
  • Firma utrzymywała ponad 20 tradycyjnych salonów sprzedaży ulokowanych w największych miastach Polski, które same z siebie generowały duże koszty, a często mogły być jedynie miejscem odbiorów osobistych towarów zamówionych online.
  • Niewielkie marże w branży IT nawet przy obrotach rzędu 100 milionów złotych rocznie mogą być wciąż zbyt małe by utrzymać dużą spółkę akcyjną.

Podsumowując uważam, że firma działałby prężniej bez zbędnych punktów stacjonarnych lub prowadząc salony stacjonarne w modelu franczyzowym. Nie znam sytuacji firmy od zaplecza, więc mogę tylko przypuszczać, że wskazane powyżej błędy przyczyniły się w dużym stopniu do upadłości. Opisuję spółkę jako interesujący case dla firm, które rozwijają się dynamicznie na dynamicznie zmieniających się rynkach, a do takich niewątpliwie należy rynek IT. Wpływ na zmiany na tym rynku ma szereg czynników od trendów technologicznych przez wahania kursów walut po warunki pogodowe na drugim końcu świata.

Abstrahując nieco od tematu uważam, że przyszłość tego rynku leży w silnych sprzedawcach online. Teraz jest X-Kom, który otwierając kolejne salony sprzedaży próbuje mówić, że jest inaczej. Duży detalista nawiązuje też bezpośrednią współpracę z producentami co z kolei może źle wróżyć hurtownikom i dystrybutorom sprzętu IT. Z drugiej strony Ci drudzy od lat powtarzają, że ich źródłem zysków jest mały sprzedawca detaliczny, a ten gatunek natomiast wymiera śmiercią naturalną nie radząc sobie z niskimi cenami, które klientom końcowym serwują mnożące się w branży IT sklepy online.

Wygląda na to, że gdyby InwazjaPC umocniła swoją pozycję online bazując na sprzedaży przez sklep internetowy, zamykanie sieci salonów stacjonarnych byłoby jedynie cięciem kosztów, tymczasem przez lata sklep firmowy online wyglądał mi na pomijane ogniwo w ewolucji firmy.

1 komentarz

  1. Michał Rybicki 04-07-2012

Zostaw odpowiedź