fbpx

Istota content marketingu: „Jakość, a nie jakoś”!

Problemu nie stanowi brak wystarczającej ilości treści, lecz wiedza co konkretnie zaangażuje naszą grupę docelową, zaskarbi sobie czas i uwagę internautów. Tu pojawia się pytanie… czy specjalista dbający o naszą treść to wciąż jeszcze marketingowiec, copywriter, redaktor, a może projektant informacji?

Otóż praktyka wymaga połączenia tych kilku ról w jedną, bo żeby osiągnąć nasz cel musimy umieć zaprezentować i sprzedać naszą użyteczną i zapamiętywalną treść.

Ludzie nie lubią być zmuszani do pamiętania liczb, nazw, przepastnych tabel danych, ale chętnie opowiadają swoje historie i często się z nimi identyfikują, a więc w naturalny sposób je zapamiętują i chcą się nimi dzielić z bliskimi. Dlatego też jesteśmy świadkami błyskawicznego rozwoju najróżniejszych portali społecznościowych, na których obserwujemy i czytamy treści jakościowo dla nas najatrakcyjniejsze. Znajomym z pracy czy przyjaciołom podsyłamy wyłowione z sieci „perełki” i tak nakręca się system rekomendacji, który wciąż jest najistotniejszym czynnikiem dla większości z nas podczas podejmowania decyzji zakupowych. A więc im lepszej jakości będzie nasz content marketing, tym częściej będziemy rekomendowani.

 

Ponad to, przy optymalizacji SEO nic nie liczy się bardziej, niż zawartość naszej strony internetowej. Wyszukiwarki promują bowiem zróżnicowany, oryginalny content o najwyższej jakości, a z pewnością zależy Ci na znalezieniu się w czołówce 10 organicznych wyników wyszukiwania, bo niestety przytłaczająca większość internautów rzadko trafia na kolejne strony oferowanych przez wyszukiwarkę rezultatów.

 

Aby wypozycjonować swój serwis możemy jeszcze skorzystać z kampanii Google AdWords, ale z punktu widzenia długoterminowej strategii, jest ona bardziej kosztowna niż content marketing. Serwis bogaty w wysokiej jakości treść, będzie miał mocną pozycję w organicznych wynikach wyszukiwania, nawet przez kilka lat po zaprzestaniu publikowania. Natomiast koniec kampanii AdWords może skutkować drastycznym spadkiem naszej pozycji nawet o kilka stron.

 

content-search

Trendy content marketingu na rok 2012

Wzrost świadomości o niezaprzeczalnych korzyściach, jakie przynoszą naminwestycje w utworzenie i realizowanie strategii content marketingu, przekłada się proporcjonalnie na zwiększenie budżetów firm na ten konkretny cel. 60%marketingowców zamierza podnieść inwestycje na realizację strategii content marketingu w 2012 roku.

Wysokość budżetu przeznaczona na działania content marketingowe zależy często od rozmiaru przedsiębiorstwa. Im mniejsza firma (ilość zatrudnionych pracowników), tym więcej inwestuje:

  • 34% budżetu w firmach poniżej 10 pracowników;
  • 20% budżetu w firmach powyżej 1000 pracowników.

Odwrotny trend ma miejsce w przypadku wydatków na dystrybucję treści vs. jej kreację, przy czym średnio wydaje się 3,5 razy więcej na dystrybucję treści niż na jej kreację. W odniesieniu do wielkości przedsiębiorstw wygląda to następująco:

  • Firmy < 10 pracowników wydają 1,8 razy więcej na dystrybucję treści niż na jej kreację;
  • Firmy >1000+ pracowników wydają 5,5 razy więcej.

62% marketingowców z sektora B2B zleca przynajmniej część działań dot. content marketingu ekspertom z agencji marketingowych. Im większe przedsiębiorstwo, tym odsetek outsourcingu jest większy:

  • 53% – mikro (< 10 pracowników);
  • 60% – małe (10-99 pracowników);
  • 62% – średnie (100-999 pracowników);
  • 74% – duże (>1000+ pracowników).

Największym wyzwaniem wg 41% marketingowców jest tworzenie prawdziwie angażującej treści. Kolejno wymieniają oni także:

  • 20% – przygotowanie wystarczającej ilości treści;
  • 18% – wystarczający budżet na content marketing;
  • 12% – brak wizji i wsparcia wewnętrznego od zarządu;
  • 7% – przygotowanie różnorodnej treści;
  • 1% – budżet na treść licencjonowaną.

Badania zobrazowały, że marketingowcy, których wysiłki zostały uznane za najefektywniejsze:

  • wydali na content marketing najwięcej (31% budżetu ys. najsłabsi tylko 18%);
  • dostosowywali tworzone treści do sezonowości i cykli sprzedaży w swojej branży, tzw. segmentacja (prawie 50%);
  • cieszyli się zrozumieniem i wsparciem od zarządu własnej firmy. Tylko 8% narzekało na brak poparcia ze strony starszyzny przedsiębiorstwa.

Pozostaje nam uczyć się od najlepszych w tej błyskawicznie rozwijającej się branży!

Zostaw odpowiedź