fbpx

Jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym? Część I

Korzystasz już pozycjonowania (SEO) oraz marketingu w wyszukiwarkach (SEM)? Kupujesz banery, wysyłasz newslettery, prowadzisz Facebooka, ale czujesz, że twój sklep ma potencjał na więcej? Masz rację.

Sociomantic postanowił podpowiedzieć właścicielom sklepów internetowych, jakie błędy, najczęściej przyczyniają się do zmniejszenia szansy na wyższe obroty w e-biznesie. Przeglądając listę Sociomanticu trudno jednak mówić o błędach, dlatego postanowiliśmy ją nieco skrytykować, lekko zmodyfikować i mocno uzupełnić.

 

 Część II

Lepiej przyjąć, że jest to propozycja użycia pięciu narzędzi/technik, które weszły do powszechnego użytku w dużych sklepach, a niekoniecznie udało się je wdrożyć u mniejszych przedsiębiorców. Ewentualnie, spora część sklepów wykorzystuje tylko wybrane techniki, zapominając o innych.

 

Pora sięgnąć po kartkę i ołówek, a następnie zrobić rachunek sumienia – poniżej kilka godnych uwagi narzędzi/technik współczesnego e-marketingu.

 

1. Monitoring efektów promocji i odwiedzin sklepu.

W przypadku newsletterów absolutnym minimum jest sprawdzanie ilości otwartych maili oraz ilości kliknięć. W pierwszym wypadku dowiemy się na ile trafnie kreujemy tytuł mailingu oraz na ile ciekawie opisujemy się jako nadawca. W drugim wypadku, dowiemy się na ile treść, którą stworzyliśmy zainteresowała odbiorców.

 

W przypadku SEO najprostszym miernikiem jest ilość fraz, na jakie nasz sklep zajmuje pozycje na pierwszej stronie wyników wyszukiwania. Ale tak naprawdę wystarczą na frazy, które przynoszą zamówienia – walka o wszystkie zwyczajnie mija się z celem.

 

Podobnie ma się sprawa z SEM. Bez monitoringu ruchu na stronie nie dowiemy się, w które słowa kluczowe warto inwestować, rozwijać ich landing page, oraz próbować przenosić na grunt SEO. Ponadto, w SEM, warto przyglądać się pokryciu wyników wyszukiwania – to jasna wskazówka na ile kampanie, które prowadzimy są konkurencyjne.

 

Monitoring wejść na sklep pozwoli ustalić z jakich źródeł uzyskujemy dochody – np. może okazać się, że dobrym źródłem obrotów są social media, nie tylko w postaci Facebooka, ale także for internetowych. Z pewnością, brak monitoringu przekierowań z płatnych banerów jest zwyczajnym błędem w sztuce i dowodem na fundamentalny brak profesjonalizmu. Pieniądze wydane powinny zostać rozliczone.

 

 

2. Brak analizy własnych danych o klientach

Analiza danych, które posiadamy, to nie tylko analiza ruchu w sklepie internetowym. Nie ma co ukrywać, że niechęć do analizowania poza-internetowych zachowań swoich klientów, jest wśród właścicieli e-biznesów głęboko zakorzeniona.

 

O ile narzędzia takie jak Google Analitycs pozwalają na prześledzenie krok po kroku wizyty w e-sklepie, o tyle analiza bazy CRM nie prowadzi do tak jasnych wniosków i nie dostarcza tak prostych wyników. O ile firma takową bazę posiada – jak donosi GUS, jedynie co piąte przedsiębiorstwo w Polsce dysponuje CRMem. W przypadku jego analizy potrzebne jest doświadczenie, intuicja, nie warto też gardzić zewnętrznym ekspertem. A może warto spróbować z algorytmem analizującym dane?

 

Czytaj dalej jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym. Część II

2 komentarze

  1. Neon 27-05-2014
  2. Leszek 27-05-2014

Zostaw odpowiedź