fbpx

Klasyka polskiego kina na YouTube.com

Niesłabnie strumień pozytywnych informacji, które pokazują zmianę sposobu myślenia twórców, a przede wszystkim wydawców treści audiowizualnych. W ubiegłym tygodniu wspominaliśmy, że polski rynek muzyki cyfrowej eksplodował dzięki zachodnim serwisom streamingowym takim jak Deezer, WiMP i Spotify.

Teraz jest szansa na podobne blisko 100% wzrosty dla polskich wytwórni filmowych. Na pierwszy rzut poszły legendarne studia Tor i Kadr, zaś koło ratunkowe rzucił koncern Google.

 

Teraz jest szansa na podobne blisko 100% wzrosty dla polskich wytwórni filmowych. Na pierwszy rzut poszły legendarne studia Tor i Kadr, zaś koło ratunkowe rzucił koncern Google.

Jest coś przewrotnego w tym, że firma, która była dotychczas uznawana za głównego popularyzatora piractwa, z powodu wyświetlania w wynikac wyszukiwania stron torrentowych, może stać się jednym z ambasadorów odrodzenia polskiej kinematografii.

Chociaż to mocno górnolotne słowa, to Google rzadko stawia na złego konia. Świadczą o tym stawki jakie zaoferowano studiom Tor i Kadr w zamian za darmowe udostępnienie na YouTube największych polskich klasyków.

 

Chociaż konkretne liczby nie są znane, to z dobrze poinformowanego otoczenia YouTube.com wyszła informacja, że polscy filmowcy od ręki dostali więcej niż połowę wpływów z wyświetlanych przed ich filmami reklam. W klasycznej telewizji nie mieliby cienia szans na tak uczciwe warunki.

 

Teraz już wszystko zależy od nas, oglądających, a także od nas, reklamodawców. Korzystając z okazji pragnę zachęcić wszystkich reklamodawców Google AdWords do wspierania reklamami kanałów, których adresy znajdziecie poniżej.

 

Kto więc jeszcze nie widział, albo chce zobaczyć ponownie filmy takie jak: “Brunet wieczorową porą”, “Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”, “Seksmisja”, “Kogel Mogel”, “Faraon”, “Rejs” czy największe dzieła Krzysztofa Kieślowskiego ma ku temu okazję – powtarzalną, i dowolną liczbę razy.

 

http://www.youtube.com/studiofilmowekadr
http://www.youtube.com/studiofilmowetor

 

Zostaw odpowiedź