fbpx

Klienci wściekli na Merlin.pl

Jak poinformował nas Pan Bartosz, współwłaściciel sklepu internetowego i niedoszły klient Merlina, ten znany i ceniony sklep ma problemy z wywiązywaniem się ze swoich zobowiązań wobec niektórych klientów.

Rozżalonych klientów przybywa na Facebooku, zaś Merlin nie chowa głowy w piasek i cierpliwie tłumaczy się.

 

Ostatnie doniesienia wskazywały na awarię infolinii, co dodatkowo rozwścieczyło oczekujących klientów. Facebookowy profil Merlina, gdzie pojawiają się wpisy dotyczące nadchodzących świąt, został poddany jeszcze mocniejszemu ostrzałowi.

 

O komentarz rzecznika prasowego Merlina poprosiła nawet Gazeta Wyborcza. Z uzyskanych informacji wynika, że problem dotyczy niewielkiego odsetka zamówień.

 

Częściowo informacje przedstawione przez rzecznika Merlina potwierdza profil sklepu w Opineo, gdzie przeważają w znaczącej ilości komentarze pozytywne. Tych skrajnie negatywnych jest w ostatnich dniach ok 10%.

 

Pan Bartosz, który skontaktował się z redakcją Mensis swoje doświadczenia z Merlinem opisuje następująco:

 

“Zamówienie złożyłem 15 grudnia. Składało się tylko i wyłącznie z pozycji oznaczonych “Wysyłka: do 24h”. Za zamówienie zapłaciłem “z góry” szybką płatnością (całą dokumentację związaną z zamówieniem mam zarchiwizowaną).

W dniu dzisiejszym anulowałem zamówienie i zażądałem zwrotu pieniędzy.

Właśnie wróciłem z bieganiny po sklepach stacjonarnych za prezentami, które miał mi dostarczyć merlin.”

 

I ostro podsumowuje:

“Sam jestem współwłaścicielem e-sklepu i strasznie mnie boli, że jeden z największych graczy na naszym rynku tak skutecznie oducza moich rodaków od robienia zakupów w sieci.”

Zostaw odpowiedź