fbpx

Kognitariat, stratyfikacja i mit pracownika wiedzy

My, pracownicy wiedzy, przedstawiciele nowej prężnej gałęzi gospodarki lubimy myśleć o sobie jak o nowej elicie. Nie dotyka nas spowolnienie gospodarcze, miejsca pracy rosną jak na drożdżach, żyć nie umierać.

Odmienne zdanie o nas, pracownikach umysłowych gospodarki cyfrowej, ma Christopher Newfield, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego.

 

 

W tekście „Struktura i milczenie kognitariatu” Newfield opierając się na teorii Thomasa A. Stewarta redaktora naczelnego Harvard Business Review rozprawia się z mitem pracownika wiedzy, jako nowego statusu zawodowego łączonego z jasną przyszłością nowej klasy średniej.

 

Według wyżej wymienionej teorii – poszerzonej i dopracowanej przez Newfielda, pracownicy umysłowi dzielą się na trzy kategorie:

  • kategoria C – wykonawcy prostych czynności, np. pracownicy call-center. Wcześniej lub później zastąpią ich maszyny.
  • kategoria B – pracownicy o wysokiej klasy umiejętnościach i/lub wieloletnim doświadczeniu, które pozwala im skutecznie poruszać się po organizacji, w której pracują.
  • kategoria A – pracownicy posiadający „umiejętności własnościowe”, czyli wg Stewarta „talenty specyficzne dla danej firmy, na których opiera się strategia jej rozwoju”. Ich umiejętności można zamienić na wiedzę patentową, która stanowi kapitał firmy.

 

Firmy korzystając z nadmiaru pracowników wiedzy na rynku skutecznie ograniczają koszty stopniowo rozluźniając więzy z pracownikami kategorii B oraz C, doinwestowując wyłącznie pracowników z kategorii A.

 

Jest to możliwe dzięki zastosowaniu w praktyce modelu otwartej innowacji, który w sposób wyraźny spycha pracowników na drugi plan: „wiedzę, która przynosi dochód można zdobyć gdziekolwiek i kiedykolwiek, tak więc kierownictwo firmy nie musi poczuwać się do lojalności względem swoich pracowników umysłowych”.

 

O tym, czym jest otwarty model innowacji, kto należy do kognitariatu, oraz czym się różni kapitalizm kognitywny od kapitalizmu klasycznego będzie można dowiedzieć się w kolejnym numerze magazynu Mensis.  

 

Zostaw odpowiedź