fbpx

Kolejny update SEO od Google’a – koniec władzy linków?

Florida 2 to nazwa kolejnego dużej aktualizacji algorytmu SEO od Google’a. W co gra Google?

Najpierw Google poinformował o wdrożeniu algorytmu Neural Matching. Teraz pora na Floridę, która w sporej mierze jest jego kontynuacją. Aby zrozumieć, czym jest wdrożenie Florydy, zacznijmy od opowiedzenia o Neural Matching.

Zacznijmy od tego, że wdrożenie to objęło około 30 procent wyników wyszukiwania – można podejrzewać, że głównie z długiego ogona. Ale najważniejsza wiadomość dotyczy sposobu w jaki NM zmienia pozycjonowanie. Jak twierdzą w dokumentacji ludzie z Google’a nowy typ algorytmu ma sam dopasowywać zapytania do treści strony, bez brania pod uwagę innych czynników (sic!).

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że Google pracuje nad rozwiązaniami, które odeślą do lamusa aktualnie techniki pozycjonerskie, w tym cała „mądrość tłumów” opartą o linkowanie do popularnych stron, CTR w wynikach wyszukiwania, czy statystyki odwiedzalności danej strony.

Aby osiągnąć ten cel zaprzęgnięto do działania samouczące się sieci neuronowe. Brzmi jak banał, który słyszeliśmy już w ustach prezesów wielu niedoszłych startupów, ale w przypadku prowadzenia 100 miliardowego biznesu sprawa ma się zupełnie inaczej – jeśli Google wdraża takie rozwiązanie, to znaczy, że ono działa.

To z kolei oznacza, że coraz ważniejszy będzie kontent na stronie, a wyniki wyszukiwania będą w coraz dokładniejszy sposób odpowiadać na rozmaite zapytania. Tym samym, zróżnicowanie SERP-ów będzie coraz większe, a ruch organiczny powinien rozproszyć na większą liczbę stron. Zgodnie z tą logiką, duże strony powinny stracić, zaś mniejsze, bardziej specjalistyczne zyskać.

Czy może to oznaczać odrodzenie mniejszych sklepów internetowych i odwrót marketplace’owych gigantów? Czas pokaże w jakim kierunku zmierza Google.

1 komentarz

  1. wedrowiec 19-03-2019

Zostaw odpowiedź