fbpx

Krótszy czas pracy – polityka czy ekonomia?

W kończącym się tygodniu mijającym pod znakiem politycznych (lepka dłoń brydżysty) i piłkarskich nokautów (ponoć reprezentacja Brazylii zyskała sobie nowego sponsora – 7 Up) portal Obserwartor Finansowy zafundował nam krótki ale treściwy artykuł o krótszym czasie pracy.

Przypomniano spór który toczy się na świecie od dobrych 150 lat.

 

 

Temat tego, czy skracanie tygodnia pracy prowadzi do obniżenia bezrobocia i większego szczęścia pracowników podjął Tomasz Kasprowicz. A jest o czym dyskutować, bo wyniki są mocno niejednoznaczne, chociaż ze wskazaniem na fakt, że sztuczne obcinanie godzin nie poprawia ani zdrowia i nastroju pracowników, ani nie zmniejsza bezrobocia.

 

Dlaczego? Ponieważ skrócenie czasu pracy oznacza większą presję na pracownika – zrobisz to samo, w krótszym czasie, wrócisz do domu dwukrotnie mocniej wyczerpany przy czym zaoszczędzisz godzinę dziennie. Przykładem świeci Francja, która skróciła tydzień pracy do 35 godzin i zapłaciła za to zdrowiem swoich obywateli – znacząco wzrosła liczba osób chorujących z powodu notorycznego stresu. A ten jak wiadomo jest skutecznym mordercą.

 

Ktoś przytomnie zapyta – a gdyby tę pracę podzielić, utrzymać wydajność i rozmnożyć miejsca pracy na poczet zwolnionych godzin. Pachnie PRLowskim absurdem… I tak też jest, poniżej stan badań przytoczony przez Kasprowicza. Jak widać, chociaż nie ma osób niezastąpionych, to zastępowanie jednej osoby dwiema to konstrukt czysto teoretyczny, przed którym rzeczywistość nadzwyczaj skutecznie się broni.

 

 

  • Crépon i Kramarz (2002 r.) na przykładzie Francji (obniżenie czasu pracy z 40 do 39 godz.) wykazują utratę pracy przez 2–4 proc. pracowników, szczególnie tych o wyższych pensjach

 

  • Gonzaga et al. (2003 r.) na przykładzie Brazylii (obniżenie czasu pracy z 48 do 44 godz.) – brak wpływu na bezrobocie

 

  • Hunt (1999 r.) na przykładzie Niemiec pokazuje spadek zatrudnienia w branżach dotkniętych wynegocjowanymi redukcjami czasu pracy

 

  • Skans (2004 r.) na przykładzie Szwecji (5-proc. zmniejszenie tygodniowego wymiaru czasu pracy w przemyśle wydobywczym i firmach produkcyjnych) wykazuje spadek liczby przepracowanych godzin

 

  • Skuterud (2007 r.) na przykładzie Kanady (obniżenie tygodniowego czasu pracy z 44 do 40 godz. w prowincji Quebec) bez wpływu na bezrobocie, choć liczba przepracowanych godzin spadła

 

  • Varejão (2006 r.) na przykładzie Portugalii (obniżenie tygodniowego czasu pracy z 44 do 40 godz.) wykazuje marginalny spadek bezrobocia

 

  • Estevão i Sá (2008 r.) na przykładzie Francji (obniżenie czasu pracy z 39 do 35 godzin) wykazuje zmniejszenie liczby przepracowanych godzin i zwiększenie szans na utratę pracy

 

Zostaw odpowiedź