fbpx

Co łączy Intel, Nokię i Microsoft?

Po czym poznać, że tak zwana rewolucja np. mobilna lub mediów społecznościowych to fakt, a nie nadmuchany balon? Rewolucja ma to do siebie, że jednych nagradza, innych zaś niszczy. Używając słów Schumpetera: rewolucja to innowacja destruktywna. Jeśli odbyła się rewolucja np. mobilna – to ktoś powinien na niej stracić.

Wygląda na to, że właśnie owa strata z powodu rewolucji mobilnej łączy Intela, Nokię i Microsoft.

Trudno o inne wytłumaczenie ostatnich wyników Intela i Microsoftu. Jak wiadomo, w wyniki tego ostatniego zamieszany jest też dział produkcyjny Nokii, który najpewniej znowu zmieni właściciela i niewykluczone, że będzie to Foxconn. Najpewniej Microsoft zechce uwolnić się od produkcji budżetowych i „średniopółkowych” smartfonów i pozostać przy produktach z wysokiej biznesowej półki już bez zaplecza produkcyjnego.

To po pierwsze pozwoli uwolnić rynek dla innych producentów, którzy mogą być w końcu skłonni do produkcji smartfonów z Windowsem (podobnie jak to ma miejsce z rynkiem tabletów). Po drugie zaś, pozwoli odbudować renomę Microsoftu, jako firmy, która kieruje swoje produkty przede wszystkim do biznesu. Tak czy inaczej, Microsoft kupując dział produkcji Nokii, która nie mogła pozbierać się po rewolucji smartfonów (czyli urządzeń, które sama wymyśliła i uznała za bezużyteczne) utkwił w świecie desktopu, gdzie Windows w dalszym ciągu jest niezastąpiony.

Wygląda na to, że podobnie ma się sprawa z Intelem, który szykuje się do zwolnienia 12.000 pracowników. Jest to efekt zarzucenia rozwoju kolejnej wersji procesora linii Atom o kodowym oznaczeniu Braxton, który miał być skierowany do producentów smartfonów i tabletów. W ciągu ostatnich dwóch lat niegdysiejszy gigant i praktycznie monopolista rynku procesorów stracił ponad 7 miliardów dolarów próbując wejść na rynek mobile.

Jak widać, ktoś naprawdę stracił miliardy. Rewolucja z pewnością miała miejsce.

Zostaw odpowiedź