fbpx

Le Figaro: Francja wprowadza podatek od e-commerce

Wspaniałe wieści dla konkurentów francuskiego e-commerce z Unii Europejskiej – francuski rząd przepycha ustawę o obciążeniu rodzimych sklepów dodatkowymi podatkami.

Jak donosi Le Figaro, ustawa o nowym podatku oczekuje już na głosowanie we francuskim parlamencie. Według dotychczas znanych szczegółów, nowy podatek nie tylko będzie uciążliwy finansowo, ale także organizacyjnie. Takie rzeczy tylko we Francji:

  •  1% stawka ma obowiązywać jeśli odległość między klientem a magazynem wydającym przesyłkę nie przekroczy 50 kilometrów)
  •  2% stawka ma obowiązywać jeśli odległość między klientem a magazynem wydającym przesyłkę nie przekroczy 80 kilometrów)
  •  z doniesień prasowych nie jest jasne co się dzieje w odległości między 50 a 80 kilometrów, ale można podejrzewać, że pojawi się tutaj pośrednia stawka 1,5 procenta

Innymi słowy, nie dość, że Francja sztucznie osłabia konkurencyjność najbardziej innowacyjnej gałęzi swojej gospodarki, to dodatkowo osłabi swoje krajowe firmy, które będą musiały ponieść nakłady na wdrożenie nowego systemu podatkowego. Trudno przypuszczać, aby stworzenie takiego systemu było jakimkolwiek problemem dla Amazona, z którym prawdopodobnie Francuzi chcieli owym podatkiem powalczyć. Z kolei mali przedsiębiorcy z pewnością szybko odczują uciążliwość związaną z wdrożeniem kolejnego obowiązku administracyjnego.

Jak argumentuje strona rządowa, celem nowego podatku jest wsparcie tradycyjnego handlu – co jest kuriozalne – zupełnie jakby francuskie elity wciąż nie zauważały, że oba typy handlu to ten sam handel w innej formie, zaś rozwój e-commerce jest zwyczajnie korzystny dla klientów.

Takie rzeczy tylko we Francji.

Zostaw odpowiedź