fbpx

Lewiatan zabiera głos w sprawie ozusowania umów zleceń – część 2

Wczoraj otrzymaliśmy notkę prasową, w której Konfederacja Pracodawców Lewiatan przedstawiła wyniki ekspertyzy ekonomicznej wykonanej przez Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych (WISE Institute).

Efektem prac WISE są cztery scenariusze. Niestety, nie przewidziano najważniejszego, piątego scenariusza.

 

Wstęp, czyli część pierwsza. 

Scenariusz nr 1.

Przedsiębiorcy dążą do równowagi makroekonomicznej: redukują udział umów o pracę na korzyść oskładkowanych umów zleceń:

  • Pracodawcy decydują się na całkowite odejście od umów o pracę na korzyść oskładkowanych umów zleceń.
  • Zadaniem przedsiębiorcy jest zbilansowanie kontraktów, czyli zachowanie dotychczasowego poziomu rentowności firmy.
  • W przypadku 3-miesięcznego vacatio legis, przejście z umowy o pracę na oskładkowaną umowę zlecenie będzie dotyczyło 56% etatowych pracowników.
  •  Wydłużenie okresu przejściowego do 12 miesięcy pozwala pracodawcom na odpowiednie dostosowanie, które skutkuje wyraźnie mniejszą migracją na poziomie 26% i 30 punktów procentowych mniej w porównaniu do 3-miesięcznego vacatio legis.

 

Scenariusz nr 2.

Przedsiębiorcy dążą do równowagi mikroekonomicznej: redukują część pracowników:

  • Przedsiębiorcy redukują kadry do momentu, w którym pracownik zarabia na swoje wynagrodzenie i jest rentowny. W ten sposób firmy będą redukowały zatrudnienie o około 8%. Decyzja ta jest także równoznaczna ze zmniejszeniem skali wykonywanej pracy lub obniżeniu jej jakości.
  • Wprowadzenie 3-miesięcznego vacatio legis pozwala na zbilansowanie kontraktu po zmniejszeniu liczby pracujących na umowę zlecenie o 7%.
  • 12-miesięczny okres przejściowy przyczyni się do konieczności ograniczenia kadr jedynie o 3%.

 

Scenariusz nr 3.

Przedsiębiorcy stosują wariant mieszany: redukują część pracowników oraz przenoszą część pracowników z umowy o pracę na rzecz oskładkowanej umowy zlecenia:

  • Przedsiębiorca dywersyfikuje ryzyko, które powstanie po wprowadzeniu oskładkowania umów zleceń.
  • W tym wypadku zachowanie rentowności przy 3- miesięcznym vacatio legis wiązać się będzie z koniecznością transferu z umów o pracę na umowy zlecenia 8% personelu przy jednoczesnej redukcji pracujących na umowy zlecenia o 6%.
  • Jeśli okres przejściowy będzie wynosił 12 miesięcy, bilansowanie kontraktu zapewni konwersja do umów zleceń 9% zatrudnionych oraz redukcja pracujących na umowy zlecenie jedynie o 2%.

Scenariusz nr 4.

Przedsiębiorcy wchodzą w szarą strefę: część pracowników otrzymuje wynagrodzenie netto bez umowy:

  • Zdecydowanie najbardziej niepożądany scenariusz, bo wiąże się z łamaniem prawa przez pracodawców.
  • Biorąc pod uwagę możliwość jego zaistnienia, zwraca uwagę fakt, że aby kontrakt mógł się zbilansować także po oskładkowaniu umów zlecenia, migracja do szarej strefy dotknie około 30% zleceniobiorców w przypadku 3-miesięcznego vacatio legis.
  • Wydłużenie okresu do 12 miesięcy pozwoli z kolei ograniczyć przepływ zleceniobiorców do szarej strefy o ponad połowę (50%)

 

Naturalnie, są to tzw modele idealne. W rzeczywistości będziemy mieli do czynienia ze wszystkimi czterema strategiami zachowań, co oznacza, że efekty opisane w owych czterech scenariuszach nie będą miały miejsca. O tym także raport Konfederacji nie wspomina.

 

Tak jak wspominałem wcześniej, nie przewidziano najważniejszego piątego scenariusza, który miał miejsce w Holandii w latach 90. Holenderski rząd w porozumieniu ze związkami zawodowymi oraz związkami pracodawców zdecydował się uelastycznić rynek pracy, ale zachował przy tym obowiązek świadczeń emerytalnych na rzecz pracowników.

 

Tzw model holenderski został opisany przez Manuela Castellsa w „Społeczeństwie Sieci”. Podstawą nowej umowy społecznej były tymczasowe umowy w niepełnym wymiarze czasu, oraz ustalenia o zahamowaniu wzrostu płac ale związanego ze wzrostem liczby miejsc pracy. Co z jednej strony, gwarantowało utrzymanie rentowności przedsiębiorstw i zmniejszało bezrobocie. Z drugiej strony, nawet osoby pracujące w niepełnym wymiarze pracy zostały objęte pełnym programem opieki zdrowotnej, emerytalnej oraz ubezpieczeniowej. Efektem podjętych starań był spadek bezrobocia o 6% w ciągu około dekady.

 

Jak widać, skrótowo opisany model holenderski nie jest jak powyższe scenariusze typowym przykładem zastosowania złudnego przekonania nauk ekonomicznych o tym, że każda jednostka na rynku dąży do maksymalizacji swoich potrzeb w krótkim, czy też średnim okresie. Nie kryje się także naiwne założenie o tym, że rynek dąży do równowagi, gdyż jak nietrudno zaobserwować, rynek dąży do ekspansji.

 

Pozostaje otwartym pytanie: ilu polskich pracodawców, oraz konfederacji ich reprezentujących potrafi kalkulować na przestrzeni dekady lub dwóch?

 

Zostaw odpowiedź