fbpx

Luksusowe marki nie dla e-commerce?

Zagadnienie luksusowych marek w handlu internetowym podjął w ubiegłym tygodniu Reuters, który w pobieżnym materiale filmowym prześlizgnął się kilkoma komentarzami ekspertów po temacie bardzo ważkim z punku widzenia rozwoju branży.

Jakie są obawy luksusowych marek?

 

 

Obawy luksusowych marek skupiają się wokół działań Amazonu, który uchodzi za cenowego rekina biznesu, bezwzględnie obniżającego marże i ceny, co z jednej strony zwiększa dostępność produktów dla wielu klientów, z drugiej zaś, niszczy ekskluzywność marek.

 

Jak zauważa jeden z ekspertów w materiale Reutersa, ekonomia rynku dóbr luksusowych jest postawiona na głowie. Regułą jest w niej fakt, że im mniejsza podaż, tym większy popyt, a to z kolei winduje cenę. Stąd nie jest korzystne dla marek luksusowych pojawianie się w dużej liczbie sklepów w ogóle, a już internetowych, w szczególności.

 

Dodatkowym problemem jest tutaj kontrola otoczenia w jakim sprzedawane są produkty, oraz klimatu jaki tworzony jest wokół marki. Trudno jest uznać Amazon za miejsce sprzyjające promowaniu zachowań opartych o inną kalkulację niż cenowa.

 

To czego materiał filmowy Reutersa nie porusza to fakt, że wiele marek z powodzeniem realizuje swoją strategię sprzedażową za pomocą zewnętrznych podmiotów w sieci. Przykładem jest chociażby Apple i inne, które skutecznie wymuszają na sklepach internetowych zmianę layoutu, specjalny adres strony w domenie sklepu i całkowite odcięcie od produktów innych marek, tak aby porównanie nie było w żaden sposób możliwe. Niech za przykład posłuży chociażby Komputronik i użyta w tytułowej grafice tabela marek (niekoniecznie luksusowych w tym przykładzie) przytwierdzona na stałe do głównej strony poznańskiego giganta komputerówki.

 

Link do materiału Reutersa 

Zostaw odpowiedź