fbpx

Marcin Pióro, cinkciarz.pl – wywiad

Cinkciarz.pl znalazł się na 30. miejscu listy 500 wydanej przez Rzeczpospolitą. Rzeczpospolita Lista 500 to wzorowany na liście Fortune ranking 500 największych polskich firm klasyfikowanych według przychodów. Lista jest tworzona i publikowana co roku przez dziennik Rzeczpospolita. 11 mld zł obrotu w 2013 roku stawia spółkę Cinkciarz.pl w czołówce przedsiębiorstw o najwyższej dynamice rozwoju. Odnotowana w zestawieniu zmiana przychodów ze sprzedaży o 84,22 %, stawia spółkę Cinkciarz.pl na I miejscu wśród 200 firm otwierających zestawienie.

 

1. Krzysztof Rdzeń: Powszechnie mówi się, że kantory internetowe znalazły się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie i dlatego odniosły szybki sukces. Jednak Pan już wcześniej (zanim nastąpił boom związany z kredytami we frankach i ustawa antyspreadowa) budował sieć kantorów tradycyjnych, a także już w 2008 r. rozwijał pierwszy w Polsce internetowy kantor wymiany walut?

 

Marcin Pióro: Serwis Cinkciarz.pl stał się odpowiedzią na już zaobserwowane potrzeby klientów wymieniających waluty. Doświadczenie zdobyte na gruncie sieci kantorów stacjonarnych stało się więc silnym fundamentem biznesowym rozwoju samego serwisu. Zresztą placówki stacjonarne nadal stanowią równoległy obszar obecności marki, który z pewnością w kolejnych miesiącach będzie się umacniać ze względu na to, że od 1 lipca br. Cinkciarz.pl rozpoczyna program franczyzowy, dedykowany nowo powstającym i już istniejącym placówkom stacjonarnym. Stworzy on dla wielu kantorów ciekawą możliwość działalności rynkowej pod silną, rozpoznawalną marką.

 

2. Pomysł na biznes zrodził się z własnej potrzeby, proszę jednak powiedzieć, jak wiele przeciwności trzeba przezwyciężyć, żeby zbudować jeden z największych e-kantorów w Polsce – jaka była droga do miejsca, w którym firma jest dzisiaj?

 

Marcin Pióro: Nie mówiłbym o przeciwnościach, ale raczej o wyzwaniach, które pojawiają się w przypadku wprowadzenia na rynek start-upów. A tych jest sporo w każdej płaszczyźnie działania firmy. Z pewnością na początku dużym wyzwaniem było zarówno pozyskanie klientów, jak i partnerów, w tym – negocjacje z bankami, dla których model działania naszego biznesu był wówczas z jednej strony niezrozumiały, z drugiej zaś – postrzegany jako zagrożenie. Serwis Cinkciarz.pl stanowił rewolucyjne na rynku walut rozwiązanie, a w związku z tym koniecznością było „przecieranie szlaków” w wielu miejscach. Dynamiczny rozwój marki to również ryzyko trudnych sytuacji, którym należy stawić czoła. I jak to bywa, w każdym success story jest moment trudny, w którym – jeśli marka wygra – odnosi sukces. Taki moment był wówczas, gdy w tym samym czasie w systemie transakcyjnym Cinkciarz.pl zostało uruchomionych kilkaset rachunków w kilkunastu bankach. Zadziało się tak z chęci zapewnienia klientom jeszcze korzystniejszych warunków zawierania transakcji. Okazało się jednak, że ta decyzja znacznie skomplikowała proces zarządzania logistyką pieniądza, ponieważ spowodowała opóźnienia realizowanych transakcji. Nastąpiła trudna chwila związana z koniecznością poradzenia sobie z rozczarowaniem klientów i odbudowaniem reputacji. Najważniejsze jest jednak to, że dzięki orientacji na klienta oraz bardzo świadomemu pokierowaniu tą sytuacją kryzysową marka bogatsza o doświadczenie odbudowała reputację w oczach Klientów. Dziś najlepszym tego dowodem jest ponad 100 tys. pozytywnych opinii wyrażonych przez Klientów Cinkciarz.pl w serwisie Opineo.pl i łączna uzyskana średnia ocen 9,4 w dziesięciopunktowej skali.

 

3. Czy Cinkciarz.pl to firma, która jest kreatorem nowego e-rynku, który w 2013 r. był szacowany na 20 mld złotych, czyli porównywalnie z całym polskim e-handlem, a 5 lat temu praktycznie nie istniał?

 

Marcin Pióro: Rzeczywiście, jako start-up nie mieliśmy żadnego punktu odniesienia ani na rynku zagranicznym, ani na rynku polskim. Tworzyliśmy rynek od zupełnych podstaw i dziś z perspektywy tych kilku lat mogę zdecydowanie powiedzieć, że również wytyczyliśmy pewne standardy działania. W tym znaczeniu można by uznać określenie kreatora za jak najbardziej słuszne. Od początku działaliśmy z myślą o przyszłości i do dzisiaj tak jest. Wiemy, dokąd zmierzamy i gdzie nasz serwis będzie jutro, w pewnym sensie wytyczamy więc trendy i kierunki, w których może ewoluować branża.

 

4. Pana plany rozwojowe to nie tylko przeniesienie większej części rynku wymiany walut z offline do on-line, lecz także szeroka ekspansja zagraniczna, która już postępuje…

 

Marcin Pióro: Marka wciąż się rozwija, a naturalnym następstwem tego jest jej rozszerzanie zarówno o nowe rynki, jak i usługi. Jako firma nie dzielimy się jednak informacjami dotyczącymi planów rozwojowych, są one częścią naszej strategii, której skuteczność w znacznej mierze zależy od zachowania biznesowej dyskrecji. Chętnie natomiast mówimy o zrealizowanych celach, więc zapewne niebawem będzie można usłyszeć już nie o naszych planach rozwojowych, ale o konkretnych działaniach podjętych i zrealizowanych m.in. na rynkach zagranicznych.

 

5. Jako jedna z najszybciej rozwijających się firm w Polsce (wg rankingu „Rzeczpospolita”) Cinkciarz.pl udostępnia aplikacje na wszystkie urządzenia mobilne, a także telewizory Samsung Smart TV. Czy rynek wymiany walut online już dziś potrzebuje takich rozwiązań?

 

Marcin Pióro: Żyjemy w świecie, w którym urządzenia mobilne stały się elementem naszej codzienności, z ich wykorzystaniem wykonujemy coraz większą ilość czynności transakcyjnych, w tym również walutowych. To ma miejsce tu i teraz. W związku z tym aplikacje mobilne są niezbędne, by sprostać dzisiejszym oczekiwaniom klientów, dla których istotna jest łatwa dostępność do funkcjonalności serwisu, niezależnie od miejsca, w którym są, i urządzenia, z którego chcą z niego skorzystać.

Cinkciarz.pl

 

6. Kiedy i dlaczego sponsoring sportu staje się odpowiednią inwestycją (Cinkciarz.pl jest oficjalnym sponsorem reprezentacji Polski w piłce nożnej, sponsorem mistrza Polski w koszykówce oraz sponsorem klubu żużlowego Falubaz Zielona Góra)?

 

Marcin Pióro: Trudno odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie – nie ma jednego kryterium, które wyraźnie wskazuje na adekwatność do działań sponsoringowych – wszystko zależy od miejsca, w którym znajduje się firma, celów, które chce osiągnąć. Z pewnością sponsoring sportu jest odpowiednią inwestycją, jeśli tylko stanowi element szerszej strategii marki i jest dla niej wzmocnieniem. Z pewnością jest to również działanie, które niesie za sobą korzyści wizerunkowe i wpływa na zasięg rozpoznawalności marki – te czynniki warto brać pod uwagę, analizując potencjalną decyzję o sponsoringu.

 

7. Mówi się, że chce Pan spróbować swoich sił w branży gier komputerowych. Wygląda na to, że to poważny krok w inny rynek – jak Pan zamierza pogodzić różne kierunki rozwoju firmy w dynamicznych i odmiennych segmentach rynku?

 

Marcin Pióro: Te segmenty różnią się tylko pozornie, gdy przyjrzeć się bliżej – wiele je łączy. Dynamika i zróżnicowanie rynku, kluczowe znaczenie pomysłu, jakość jego wdrożenia – w obszarze rynku walutowego i gier komputerowych można wskazać wiele cech wspólnych. Ponadto, tak jak w przypadku początków Cinkciarz.pl, ponownie widzę istotną rynkową lukę. W całym bogactwie atrakcyjnych graficznie i pełnych efektów gier brakuje na rynku tych, których naj- mocniejszą stroną pozostaje scenariusz. Uważam więc, że moje doświadczenie nie tylko pozwoli zrealizować marzenie o własnej grze osadzonej w konwencji drugiej wojny światowej, ale również będzie ciekawym wyzwaniem biznesowym.

 

8. Co Pan sądzi o ambicjach młodych Polaków? Gdzie dziś – Pana zdaniem – początkujący przedsiębiorca powinien upatrywać e-biznesowych szans?

 

Marcin Pióro: W przypadku branży e-commerce, jak w każdej innej, kluczowe jest zidentyfikowanie niszy lub z drugiej strony umiejętności wykreowania pewnej rynkowej potrzeby, która uzasadni dane przedsięwzięcie. Jeśli tylko ambicji towarzyszy biznesowa świadomość i konkretny plan działania, to jest słuszny kierunek. Cieszy na pewno to, że coraz częściej młodzi Polacy upatrują szansy na własną przyszłość, inwestując we wdrażanie innowacyjnych rozwiązań właśnie na gruncie naszego, polskiego rynku. Widać to wyraźnie, m.in. gdy obserwuje się ogólny wzrost zainteresowania tematyką start-upów. Tym, co odróżnia dzisiejsze osoby podejmujące się ich założenia, jest na pewno większa świadomość, że należy uczyć się od najlepszych i wyciągać wnioski z błędów innych.

 

9. Jakie są Pana zdaniem trzy fundamentalne zasady towarzyszące budowaniu dochodowego biznesu technologicznego?

 

Marcin Pióro: Na przykładzie naszego serwisu sukces biznesowy to połączenie trzech składowych: dobrego pomysłu rynkowego, doświadczenia oraz sprzyjających okoliczności. W momencie gdy te trzy czynniki zaistnieją, koncept biznesowy nie ma prawa nie stać się sukcesem.

 

10. A czym Marcin Pióro pasjonuje się poza pracą zawodową?

 

Marcin Pióro: Największą satysfakcję osiąga się w życiu wówczas, gdy to, co robimy zawodowo, jest naszą pasją. Dlatego obszar moich zainteresowań jest najbardziej widoczny… w moim biznesie. Rozwój firmy na każdej płaszczyźnie to moja prawdziwa pasja, ale dla zachowania równowagi warto pielęgnować również inne dziedziny zainteresowań, więc w tle tej codziennej działalności znajduje się zamiłowanie do motoryzacji, lotnictwa i gier komputerowych… Wierzę, że w tym ostatnim obszarze w najbliższym czasie uda się zrealizować marzenie o realizacji własnej gry.

 

źródło: mensis.pl nr 29

1 komentarz

  1. Nutka 10-04-2016

Zostaw odpowiedź