fbpx

Marki odzieżowe w e-commerce

Coraz więcej znanych marek odzieżowych wchodzi w sprzedaż internetową. Ostatnim wydarzeniem w branży było otwarcie e-sklepu Reserved, który dołączył do innych czołowych marek obecnych w segmencie e-commerce, jak C&A, Cropp, House czy Zara. Dzięki temu sprzedający mogą pozyskać nowych klientów, także spoza dużych miast, którzy mają możliwość zrobienia zakupów bez odwiedzania galerii handlowej.

W Polsce funkcjonuje obecnie ok. 1,3 tys. sklepów internetowych prowadzących sprzedaż w kategorii Odzież Obuwie Dodatki – OOD (raport eHandel Polska 2012). Na tle pozostałych gałęzi e-handlu OOD nieznacznie ustępuje miejsca kategorii Prezenty i Akcesoria (1,312 przedsiębiorstw). Liderem zestawienia niewątpliwie jest segment artykułów dla domu i ogrodu, który notuje aż 2,5 tys. e-sklepów.

Z badań PayU wynika, że kategoria Odzież i Obuwie w polskim e-commerce radzi sobie dobrze, zarówno jeśli chodzi o tradycyjny, jak i internetowy kanał sprzedaży. Zakupy online to preferowany sposób nabycia tego rodzaju asortymentu dla 43% badanych internautów, a tylko 2% więcej w pierwszej kolejności woli poszukiwać odzieży, obuwia oraz dodatków w marketach.

Wielu sprzedających odzież oraz obuwie w sieci korzysta z platformy handlowej Allegro. Średnia liczba miesięcznych odsłon tej kategorii w serwisie z ostatniego roku to aż 505 milionów (dane za okres 04.2012–03.2013). Tak wysoki wskaźnik odwiedzin idzie również w parze z obrotami – Odzież Obuwie Dodatki to trzecia najbardziej dochodowa kategoria na Allegro, zaraz po Dom i Ogród oraz Motoryzacja.

Niestety, sezon wakacyjny nie sprzyja obrotom e-sklepów w kategorii OOD. Przykładowo, na Allegro.pl najwięcej transakcji notowanych jest w okresie przedświątecznym, jednak użytkownicy kupują równie dużo także u progu wiosny oraz jesieni. Już teraz więc warto rozsądnie zaplanować działania i przygotować się na przyrost liczby klientów, który nastąpi na przełomie sierpnia i września.

Które czołowe marki oferują już sprzedaż internetową?

Kategoria Odzież i Obuwie w polskim e-commerce to również czołowe marki, które ostatnio coraz częściej wchodzą w nowy kanał sprzedaży. Ostatnim głośnym wydarzeniem w branży był start e-sklepu Reserved, czołowej marki sieci LPP – jednej z największych spółek w polskim handlu detalicznym z odzieżą i obuwiem. Partnerem obsługującym płatności internetowe w sklepie Reserved została firma PayU. Według analiz PMR (Raport Handel detaliczny odzieżą i obuwiem w Polsce 2012) czołowymi firmami, które prowadzą detaliczną sprzedaż odzieży i obuwia w Polsce, są: sieć LPP (właściciel takich marek, jak Reserved, Cropp, House, Mohito), NG2 (obecnie CCC), H&M, Inditex (m.in. Zara, Bershka, Pull&Bear, Stradivarius), Deichmann, Redan (Top Secret, Troll), Wojas oraz Gino Rossi. Na 15 największych marek modowych jedynie trzy marki nie wdrożyły jeszcze internetowego kanału sprzedaży i oferują obecnie możliwość przejrzenia katalogu produktów za pośrednictwem strony WWW czy sprawdzenie ich dostępności w wybranym punkcie.

Większość e-sklepów zachęca do zakupów, oferując darmową wysyłkę po osiągnięciu ustalonej minimalnej wartości rachunku. Przykładowo, w badanym okresie (maj 2013 roku) najtańsze zakupy można było zrobić w Deichmannie, który oferował bezpłatną wysyłkę obuwia już przy zamówieniach od 49 zł. Robiąc zakupy na kwotę 100 zł, można było liczyć na darmowe dostarczenie zamówienia realizowanego w e-sklepie House oraz Cropp.

Sprzedaż online – nowy kanał dotarcia, nowi klienci

Wszystkie sieciówki, które udostępniły konsumentom możliwość kupowania online, oferują również odbiór osobisty zamówienia w wybranym oddziale naziemnym. Otwierając się na nowy kanał sprzedaży, polskie marki odzieżowe zyskują również potencjalnie dodatkowych klientów – do tej pory wybierając się na zakupy np. do sklepów Reserved, C&A czy House, trzeba było odwiedzić galerię handlową.

Dla konsumentów mieszkających poza dużymi miastami możliwość zamówienia odzieży czy obuwia ulubionej marki bez wychodzenia z domu to z pewnością znaczna oszczędność czasu oraz pieniędzy. Tym bardziej że samą transakcję można sfinalizować w kilka minut, wybierając np. płatność kartą online lub szybki e-przelew (tzw. pay by link). To właśnie ta ostatnia metoda płatności nabrała w ostatnim czasie dużego znaczenia i jest obecnie najczęściej wybierana przez kupujących w sieci. Z e-przelewów korzystało w ciągu ostatniego roku aż 89% badanych. Co więcej, aż 6 na 10 osób zadeklarowało jednocześnie, że korzysta z tej metody płatności zawsze, gdy tylko jest ona dostępna – wynika z danych PayU, największego na rynku dostawcy płatności internetowych, współpracującego z takimi markami odzieżowymi, jak: Reserved, House, C&A, Wojas, Vistula, Ochnik czy Clarks.

Odzież i Obuwie – oglądamy w realu, kupujemy online

Internetowy kanał sprzedaży odgrywa coraz większą rolę w handlu odzieżą i obuwiem – według tegorocznego raportu firmy badawczej GFK, która przeanalizowała klientów kupujących w warszawskich centrach handlowych. Ponad połowa klientów galerii przyznała, że najpierw ogląda towar na półkach sklepowych, jednak zakupu dokonuje online. Zjawisko to zostało nazwane efektem ROPO (Research Offline Purchase Online).

Co ciekawe, showrooming dotyczy głównie kategorii Odzież i Obuwie, gdyż jak wykazały najnowsze badania Market Side, osoby, które najczęściej oglądają towar w sklepie tradycyjnym, finalizując zakup w sieci, poszukują obuwia, a następnie odzieży. Głównym powodem takiego zachowania konsumentów ma być cena, z założenia niższa w handlu internetowym.

Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za wyborem internetowego kanału sprzedaży dla kupujących może być również polityka zwrotów. Odzież i obuwie kupowane przez internet, co do zasady, można zwrócić sprzedającemu w ustawowym terminie 10 dni od daty otrzymania przesyłki, i to bez podawania przyczyny. Kupując w sklepie tradycyjnym, klienci nie zawsze mają taką możliwość, gdyż polityka zwrotów w handlu tradycyjnym nie jest regulowana przez żadną ustawę. W przeciwieństwie do e-handlu, gdzie obowiązują przepisy ustawy o ochronie niektórych praw konsumenckich oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

 

Zostaw odpowiedź