fbpx

Masz prawo żądać usunięcia swoich danych z wyników wyszukiwania Google

Wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE wydał ważną z punktu widzenia ochrony prywatności w sieci decyzję. Sędziowie orzekli, że Google musi usuwać z wyników wyszukiwania dane dotyczące osób prywatnych, jeśli te naruszają ich prywatność i osoba zainteresowana tego żąda.

Cała sprawa dotyczyła obywatela Hiszpanii, który domagał się usunięcia ze strony internetowej gazety informacji o licytacji jego domu w związku z niezapłaconymi podatkami oraz usunięcia wszystkich linków prowadzących do tegoż komunikatu z wyników wyszukiwania Google. Argumentował on swoją decyzję tym, że wszystkie długi spłacił i nie chce, by jego nazwisko było łączone ze sprawą sprzed 16 lat. Ostatecznie zdecydował się na wniesienie skargi do hiszpańskiej agencji ochrony danych AEPD.

Ta w kwestii usunięcia komunikatu ze strony internetowej gazety nie miała wątpliwości i wniosek od razu odrzuciła. Za to, w sprawie usunięcia linków do niego prowadzących z wyszukiwarki Google nie była pewna i zdecydowała się zwrócić do Trybunału UE. Warto wyjaśnić, że krajowe sądy i instytucje są odpowiedzialne za zapewnienie właściwego stosowania prawa UE w danym kraju. Jeżeli mają one wątpliwości co do wykładni prawa UE mogą zwrócić się o poradę do Trybunału Sprawiedliwości.

Internetowy gigant powoływał się na to, że nie jest administratorem danych, a jedynie dostarcza informacje na temat lokalizacji tych danych. Podobne stanowisko zajął także rzecznik generalny. Trybunał uznał jednak, że także operator wyszukiwarki internetowej jest odpowiedzialny za przetwarzanie danych osobowych, które pojawiają się na stronach internetowych publikowanych przez osoby trzecie.

Jeśli chcemy, aby dane dotyczące naszej osoby zniknęły z wyniku wyszukiwania Google, musimy zgłosić to operatorowi. Jeśli ten odmówi, orzeczenie Trybunału daje podstawę do wszczęcia postępowania sądowego przeciwko Google.

Wyrok budzi duże kontrowersje. Eksperci wskazują na szereg konsekwencji, jakie wywoła ta decyzja m.in. ryzyko ocenzurowania części treści pojawiających się w wyszukiwarce Google. Także sam zainteresowany nie kryje rozczarowania wyrokiem.

Piotr Zalewski, rzecznik prasowy Google Polska tak skomentował wyrok Trybunału:

Jesteśmy bardzo zaskoczeni, że tak znacznie różni się od opinii rzecznika generalnego, a w tym od ostrzeżeń i konsekwencji, które wcześniej wskazał. Potrzebujemy teraz czasu na jego przeanalizowanie

Zdaniem szefa polskiego rządu Donalda Tuska “wyrok Trybunału to kolejny etap cywilizacyjnego sporu między wolnością korzystania z internetu z jednej strony, a ochroną danych osobowych z drugiej”. Premier dodał także, że będziemy mieli coraz więcej takich sytuacji, w których konflikt wartości będzie ewidentny.

Zostaw odpowiedź