fbpx

McDonalds testuje dostawy do domu? Nic nowego McDelivery działa od 1993 roku!

W mediach zawrzało: gigant przebudził się i planuje wprowadzić do oferty dostawy do domu.

To prawda, że McDonalds testuje wprowadzenie dostaw do domu na terenie Wielkiej Brytanii. Sęk w tym, że usługa ta istnieje w USA i wielu innych krajach od kilkunastu lat. McDelivery to nazwa usługi, która polega właśnie na doręczaniu jedzenia z restauracji McDonalds do domu. Zapoczątkowana została w 1993 roku w Stanach Zjednoczonych i szybko trafiła do Azji. Tam zyskała uznanie między innymi w: Chinach, Hong Kongu, Korei Południowej, Indiach oraz na: Tajwanie i Filipinach.

Co niemniej zaskakujące, tego typu dostawy dostępne są także np. na Cyprze, gdzie kosztują od 2 do 5 euro. Praktycznie w każdym zakątku świata dostawa McDonaldsa dostępna jest pod adresem strony www zawierającym w sobie nazwę usługi McDelivery i lokalne, krajowe rozszerzenie. W Polsce tego typu testy robiły wybrane portale dostarczające jedzenie. Oczywiście w porozumieniu z McDonalds i tylko na terenie Warszawy.

W USA cała historia zaczęła się już w 1993 roku, w stanie Virginia, zaś rok później na Manhattanie. W tym czasie trwały testy dostaw kanapek McDonaldsa na całym świecie, a w szczególności w innych częściach USA. Na przykład w całym Nowym Jorku, gdzie dwa lata temu uruchomiono dostawę z każdej z 88 restauracji zlokalizowanych w tym mieście.

Z racji, że w każdej plotce jest ziarno prawdy, jest ono także obecne w sensacyjnych newsach o dostawach jedzenie McDonaldsa w Wielkiej Brytanii. Otóż chodzi tu nie tylko o testy, ale o uruchomienie dostawy na terenie całego kraju w sposób ciągły. Co więcej Wielka Brytania ma być poważnym wstępem i przytupem do pójścia McDonalds w tego typu dostawy w reszcie Europy.

Czy ten plan wypali? Trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek w Europie chciał dopłacać 5 euro za dostawę „makjedzenia” do domu. Wszak ideą McDonalds jest tania kanapka. Z drugiej strony McDonalds opiera się w modelu brytyjskim na zewnętrznych dostawcach, a oni też muszą mieć co jeść. Czy siła marki McDonalds będzie wystarczająco mocna, aby klienci chcieli dopłacać za dostawę?

Zostaw odpowiedź