fbpx

Merlin zabiera się za spożywkę

Merlin to ju od dłuższego nie tylko książki. Zakupiony przez Czerwoną Torebkę sklep internetowy, po nieudanej fuzji z Empikiem, rozbudowuje sieć punktów odbioru osobistego. Według planów, jakie zdradza kierownictwo spółki, w najbliższej przyszłości będzie w nich można odebrac artykuły spożywcze.

Do Czerwonej Torebki należą w chwili obecnej: sieć dyskontów pod tą samą nazwą, sklepy convenience Małpka Express oraz sklep internetowy Merlin.pl. Władze spółki podkreślają, że posiadanie takiego portfolio pozwala skutecznie wykorzystywać synergię między poszczególnymi sieciami. To m.in. synergie zakupowe, przy których można obniżyć cenę kupowanego towaru od dostawcy, lub możliwość odbioru paczek zamówionych w Merlin.pl w sklepach Małpka Express. W tym zakresie spółka ma kolejne, ambitne plany.

Planujemy wejście w sprzedaż internetową artykułów spożywczych za pośrednictwem sklepu Merlin.pl. Klient będzie mógł w Merlinie zamówić chleb, bułki i tę paczkę odebrać po drodze z pracy do domu w najbliższej Małpce

wyjaśnia w rozmowie Przemysław Schmidt, członek rady nadzorczej Czerwonej Torebki.

W tej chwili działa 260 sklepów Małpka Express. Do końca roku ma być ich ok. 430. Zdaniem Schmidta sieć Małpka Express jest dla grupy jednym z ważniejszych biznesów ze względu na swoją skalę.

Rozwijamy Małpkę, korzystając z tych doświadczeń, jakie zdobyliśmy przy budowie Żabki. Małpka jest bardzo udaną siecią. Można w niej kupić nie tylko to, co normalnie występuje w sklepach convenience, ale już w niektórych miejscach można w tej chwili – a do końca roku będzie można wszędzie – kupować również produkty Merlina

mówi Przemysław Schmidt.

Grupa dąży do uruchamiania od 300 do 400 sklepów sieci Małpka rocznie, czyli około jednego sklepu dziennie – podobnie jak miało to miejsce w przypadku Żabki. Jej rozwój oznacza także większą liczbę punktów odbioru produktów zakupionych w sklepie internetowym Merlin.pl.

Merlin.pl ma już pełną, szeroką ofertę, a wkrótce będzie można kupować za jego pośrednictwem także AGD, kosmetyki czy artykuły sportowe. Widzimy, że jest bardzo silna korelacja między istnieniem punktów odbioru i sukcesem sklepu internetowego. Dajemy do dyspozycji naszym klientom dużą, dogodną sieć, która pozwala im płacić za produkty kartą kredytową czy gotówką, odebrać paczkę z Merlina oraz złożyć zamówienie.

mówi Przemysław Schmidt

Spółka stawia również na rozwój sieci Dyskontów Czerwona Torebka. Na razie działa 13 tego typu sklepów, ale 100 kolejnych jest już na różnych etapach budowy.

Moim zdaniem

Czerwona Torebka i należący do niego Merlin.pl zaczynają coraz bardziej wykorzystywać swojej atuty i budować w ich oparciu podstawy swojej przewagi nad innymi graczami na polskim rynku e-commerce. Książki, multimedia, elektronika, sprzęt AGD i RTV, kosmetyki, własny czytnik e-booków, rozbudowana sieć punktów odbioru osobistego, plany włączenia do oferty artykułów spożywczych… Osobiście mocno przypomina mi to kierunek rozwoju amerykańskiego Amazona. Pytanie tylko, czy skala działalności ograniczona do niemal 40 mln rynku, pozwoli w prosty sposób skopiować taki model biznesowej działalności. Nie ulega jednak dla mnie wątpliwości, że Merlin.pl przeciera w naszym kraju nowe szlaki… Czy podążą nimi inni?

2 komentarze

  1. iza 03-09-2014
  2. kaska 13-10-2014

Zostaw odpowiedź