Microsoft buduje konkurencję dla sklepów bez kas Amazon Go

Chociaż Amazon jeszcze nie przekonał się do końca do korzyści z nowych sklepów Go, to Microsoft nie chce czekać, aż Jeff Bezos umocni swoją pozycję w nowym segmencie.

Microsoft już od wielu lat czerpie swoje główne dochody z usług dla biznesu. Wraz z nadejściem Androida, gigant z Redmond stopniowo rozpoczął odwrót z rynku konsumenckiego. A raczej został do niego zmuszony rosnącymi kosztami implementacji Windowsa na telefonach komórkowych oraz spadającymi udziałami w rynku mobilnym. Ale to już historia, bo dzisiaj Microsoft ogłosił, że wchodzi w segment, który upatrzył sobie także Amazon.

Jak zwraca uwagę zachodnia prasa, zakupy bez kas (bez checkoutu), to najnowszy trend, a raczej hype, o którym bardzo wiele się mówi, ale jak na razie nie jesteśmy w stanie wyraźnie stwierdzić, czy w praktyce przyjmie się on masowo. Informacje jakie zdradza nam Amazon to czysty PR, który nie informuje o potencjalnych technicznych problemach, z jakimi musi sobie radzić największy gracz w światowym e-commerce. Nie wiadomo także, czy w ogóle sklep nastręcza jakiś problemów, ale można podejrzewać, że tak. W innym wypadku po roku funkcjonowania Amazon już ogłaszałby masowe wdrożenie w większej liczbie lokalizacji, a nic takiego nie nastąpiło.

Tutaj pojawia się przestrzeń dla innych graczy. Wg informacji Reutersa Microsoft chce zostać dostawcą technologii, która rozpoznaje jakie produkty konsument włożył do koszyka w trakcie zakupów w „super samie”. Miałoby się to odbywać za pomocą kamery zamontowanej w koszyku zakupowym. Jeśli to prawda, to mamy do czynienia z technologią zdecydowanie mniej praktyczną, niż ta stosowana w sklepach GO, gdzie zakupy można włożyć bezpośrednio do swojej torby.

Nie można także zapominać, że w tle tej rozgrywki budzi się chiński smok. Także Chińczycy rozwijają swoją technologię szybkich zakupów naziemnych i ponoć już wdrażają ją na masową skalę.

Zostaw odpowiedź