W pierwszej części artykułu opisałem dlaczego planując kreacje newsletterów należy pamiętać, aby były one czytelne również na urządzeniach mobilnych. W drugiej części artykułu opowiem jak to zrobić.
Stworzenie przykuwającego oko szablonu newslettera to bardzo duże wyzwanie. Stworzenie szablonu, który spełni te kryterium i dodatkowo wyświetli się perfekcyjnie na urządzeniu mobilnym, to już prawdziwa sztuka.
Nie sposób zaprojektować efektywny, zorientowany na wykonanie konkretnej akcji mailing zoptymalizowany pod smartfony, jeśli nie znamy podstaw przygotowywania takich kreacji. Postępująca w szalonym tempie popularność sprawdzania poczty za pomocą urządzeń mobilnych sprawia jednak, że otwierający się w ten sposób nowy kanał sprzedażowy powinien zostać zagospodarowany skutecznie. Oto jak osiągnąć to w praktyce.
Obcinaj, redukuj, skracaj.
Newslettery, które wysyłasz, są z całą pewnością oczkiem w Twojej głowie. Chciałbyś przekazać w nich jak najwięcej informacji i zapoznać odbiorcę z całym przekrojem oferty. Nie zapominaj jednak, że Twój mailing może zostać odczytany:
- w kolejce na stacji benzynowej,
- w oczekiwaniu do kasy biletowej,
- w korku,
- w windzie (o ile będzie w niej zasięg…)
Koniec końców, mailing trafiający na urządzenia mobilne to nie miejsce na elaborat. Twój przekaz, waga emaila i liczba słów muszą zostać skondensowane do minimum. W praktyce postaraj się:
- nie umieszczać w mailingu więcej niż 1-2 wezwania do działania (CTA)
- zredukować wagę emaila do 20 kB
- zawrzeć temat wiadomości w maksymalnie 60 znakach
Warto pamiętać, że email prawie nigdy nie jest finalnym celem dla odbiorcy. Jeśli spojrzysz na pocztę elektroniczną jak na komunikacyjny hub, z którego subskrybent czy lead ma trafić na landing page, do sklepu czy do formularza, łatwiej będzie Tobie zaprojektować jego oszczędną, ale równocześnie zachęcającą treść.
Palec to nie kursor!
Fakt, że do obsługi smartfona nie używamy myszki tylko dłoni jest oczywisty. Wiele newsletterów nadal jednak wygląda tak, że kliknięcie w poszczególne przyciski, np. “Kup Teraz”, jest niemożliwe przez ekran dotykowy. Dlaczego? Ponieważ nadawcy zakładają, że po mailingu poruszać będziemy się kursorem, a nie palcem. Nic bardziej mylnego. Nawigacja w takim przypadku jest bardzo specyficzna, a małe rozmiary wyświetlaczy w telefonach nie ułatwiają odbiorcom zadania. Dlatego też:
- upewnij się, że mailing nie jest szerszy niż 640 pixeli. Średnia szerokość ekranu na smartphonie to 320 pixeli, w niektórych przypadkach 480 pixeli
- klikalne ikony powinny być nie mniejsze niż 29 x 44 pix.
- rekomendowana wielkość czcionki w nagłówkach z hasłami to min. 30 punktów.
Trzymając się tych zasad sprawisz, że wysłany mailing będzie użyteczny na urządzeniu mobilnym i nie doprowadzi odbiorcy do białej gorączki, kiedy ten będzie próbował zamówić produkt przez newsletter.
Newsletter na diecie?
Odchudzona wersja kreacji HTML to coś, co doceni każdy posiadacz smartfona. Oprócz bogatego w grafikę, pełnowartościowego szablonu, warto przygotować “chudą” wersję tekstową z logo Twojej firmy bądź tzw. “hero shotem”, czyli zdjęciem przedstawiającym produkt czy ofertę. Umieszczona na serwerze kreacja w wersji “light” jest podlinkowana we właściwym newsletterze jako “Wersja Mobilna”, więc każdy odbiorca będący w ruchu ma do niej łatwy dostęp. Oszczędzi to jego czas, pakiet danych i nerwy stracone na pobieranie dużych obrazów.
Landing page: ślepa uliczka
Szeroko zakrojona promocja przesyłana w newsletterach na urządzenia mobilne wymaga “mobilnego” landing page’a, na którym można wykonać pożądaną akcję. Zdarzyło mi się już przechodzić z mailingu optymalizowanego pod smartfona na landing page, który np. oparty był na Flashu. Warto o tym pamiętać, aby nie tracić potencjalnych konwersji. Technologię Flash zastąpić można oczywiście HTML5, CSS czy Javą.
Zwięzły i konkretny przekaz będzie również atutem przy projektowaniu takiego landing page’a.
Gra warta świeczki?
Wiele platform do profesjonalnych wysyłek mailingów oferuje dziś funkcjonalność, dzięki której nadawca może sprawdzić jaki procent otwarć wiadomości generowanych jest za pomocą urządzeń mobilnych. Informacja ta może być bardzo przydatna, szczególnie że temat optymalizacji newsletterów pod tym właśnie kątem jest wciąż lekceważony.