fbpx

Motorola sprzedana…Lenovo

To informacja, której chyba nikt się raczej nie spodziewał. Obecny właściciel znanego producenta smartfonów, koncern Google kupił go bowiem niespełna dwa lata temu za 12,5 mld dol.

Wczoraj gigant z Mountain View poinformował, że sprzedaje Motorolę Chińczykom za 2,91 mld dol. w gotówce i akcjach.


Transakcja nie obejmuje zakupu patentów Motoroli, które Google zachowa dla siebie. Tłumaczy to w znacznej mierze różnicę pomiędzy kosztem zakupu a ceną sprzedaży.

Tak czy inaczej, mamy do czynienia z operacją, która ze względu na swoją wielkość i konsekwencje jest zdecydowanie niecodzienna. Nie jest to bowiem akwizycja małego start-upu lub nawet średniej wielkości firmy za kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt milionów dolarów (do których w przypadku największych graczy na rynku, pokroju Google, Apple lub Facebooka zdążyliśmy się już przyzwyczaić), ale transakcja opiewającą na kwotę niespełna 3 mld dolarów.

Oczywiście, w kontekście tego wydarzenia otwiera się szerokie pole do dyskusji o możliwych powodach tej decyzji. Czyżby Google nie przewidziało, że wyciąganie Motoroli z finansowego dołka potrwa nieco dłużej niż dwa lata? A może od początku chodziło o przejęcie patentów i wypuszczone na rynek Moto X i Moto G były tylko zasłona dymną?

Nie od dziś wiadomo, że wojny patentowe to jedna z metod walki współczesnych technologicznych gigantów (specjalizuje się w tym Apple) i dzięki zyskaniu przez Google kolejnych, należących wcześniej do Motoroli, wzmacnia się automatycznie ich pozycja w przypadku ewentualnych sporów i pozwów konkurencji.

Tak czy inaczej, z transakcji można wysnuć moim zdaniem trzy zasadnicze wnioski:

1. Google wychodzi z segmentu dostawcy nowoczesnych urządzeń mobilnych, czyli de facto wraca do punktu wyjścia sprzed nabycia Motoroli. Wróć. Ma jej patenty.

2. Niemożliwy staje się scenariusz stworzenia ekosystemu na wzór Apple’a, gdzie jedna firma kontroluje zarówno obszar software’u, jak i hardware’u. Dzięki swojej monolitycznej architekturze, iOS zawsze górował w zakresie optymalizacji kodu i szybkości działania nawet na urządzeniach, dysponujących w teorii mniejszą mocą obliczeniową. Google sprzedając Motorolę pogrzebało ostatecznie szansę na to, że mocno rozdrobniony Android (obecny na bardzo dużej liczbie urządzeń licznych producentów) zbliży się w tym aspekcie do swojego odwiecznego rywala.

3. Lenovo zyskuje rozpoznawalny brand, który z pewnością pomoże jej w zdobyciu kieszeni zachodnich klientów. Duże szanse pojawiają się zwłaszcza na rynku amerykańskim, gdzie Motorola jest w chwili obecnej trzecim producentem.

Zostaw odpowiedź