fbpx

Multiscreening: 7 godzin w 5 godzin – część pierwsza

Millward Brown przeprowadził kolejne badania dotyczące zachowań potocznie nazywanych multiscreeningiem, czyli przekładając na polski korzystaniem z wielu ekranów naraz. Na przykład: tablet i telewizor, smartfon i telewizor, laptop i smartfon i tak do wyczerpania kombinacji.

Okazuje się, że statystyczny multiscreener konsumuje 7 godzin mediów w 5 godzin.

 

Jakkolwiek ostatnie zdanie brzmi niczym zakrzywienie czasu i przestrzeni, to perfekcyjnie wyjaśnia idee multiekranowania – wiele naraz, w celu zyskania czasu. Dobrze pokazują to znakomicie przedstawione wyniki badań Millwarda. Zerknijmy na poniższy wykres. Wyraźnie widać, że najchętniej ze smartfonów korzystamy rano, zaś z tabletów wieczorem – przed telewizorem.

 

 

 

Jak głęboko sięga zjawisko multiekranowania? Zdecydowanie nie ślizga się już po powierzchni. Multiscreening obejmuje już 33% czasu, który przeznaczamy na korzystanie z urządzeń elektronicznych. Skoro tak, to czy korzystając z dwóch urządzeń śledzimy tę samą treść, czy też inną? Tutaj respondenci podzielili się praktycznie po połowie. 49% śledzi na dwóch urządzeniach ten sam kontent, zaś 51% różnorodny.

 

Ci, którzy śledzą tę samą treść najczęściej szukają informacji o bohaterach seriali, filmów, sportowcach i drużynach. Drugą najpopularniejszą odpowiedzią była dyskusja na temat oglądanych treści z innymi osobami.

 

Z kolei ci, którzy zajmują się innymi treściami na dwóch ekranach przyznają w dużej liczbie (47%), że wynika to z faktu przeczekiwania reklam. 34% uważa że program telewizyjny nie jest dość zajmujący, zaś 31% traktuje telewizor jak niezbędny hałas w tle, który pomaga skupić się na innych czynnościach.

 

Zostaw odpowiedź