fbpx

Myśl globalnie, działaj lokalnie. Dlaczego w e-commerce tak bardzo liczy się tu i teraz?

Siła małych ojczyzn jest ogromna. Trudno się temu dziwić. Ludzi od dawna interesowało to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. W naszym kraju widać to po chociażby dość dobrze prosperujących lokalnych gazetach i tygodnikach (i to zwłaszcza w ciężkich dla starych mediów czasach). Siłę tego, co nam bliskie można jednak dostrzec również w e-commerce.

Na naszym rodzimym podwórku zauważyło to już wielu graczy. Jednym z ostatnich przykładów jest chociażby uruchomienie przez Grupę Allegro platformy ceneolokalnie.pl, prezentującej produkty ze sklepów internetowych, które można odebrać osobiście w sklepach offline lub punktach odbioru.

Jak informuje The Wall Street Journal w minionym czasie w San Francisco odbyła się poświęcona tej tematyce konferencja pod wielce wymowną nazwą „Leading in Local”. Zdaniem Colina Sebastiana, analityka z wiodącej na rynku amerykańskim firmy Robert W. Baird & Co., świadczącej usługi finansowe:

reklama i handel o zasięgu lokalnym mają przed sobą bardzo dobre perspektywy rozwoju, a tacy giganci, jak Google, eBay czy Facebook będą z tego tytułu czerpać niemałe profity.

Google już teraz dysponuje przecież możliwością połączenia w czasie rzeczywistym danych dotyczących aktualnego położenia geograficznego użytkownika z wyszukiwanymi przez niego frazami. Szef rozwiązań mobilnych Google, Brendon Krahamna w swoim wystąpieniu na wspomnianej konferencji stwierdził:

Zgodnie z naszymi danymi, 94 proc. konsumentów wyszukuje informacji o charakterze lokalnym, a 54 proc. z tych wyszukiwań prowadzi finalnie do odwiedzin okolicznych sklepów, 48 proc. użytkowników dzwoni do nich (click-to-call), a 29 proc. robi z w nich zakupy (w trybie offline). Google wierzy, że kluczowe frazy wyszukiwani i dane lokalizacyjne stanowią dla współczesnego marketingu niepodważalną wartość, która wkrótce legnie u podstaw udoskonalonych kampanii (Enhanced Campaigns).

Zostaw odpowiedź