fbpx

Nadchodzi rewolucja w transporcie. Jaka? Tego nie wie nikt

W ubiegłym tygodniu świat obiegły dwie ważne informacje. Pierwsza uderzyła jak grom z jasnego nieba – Ben Affleck zagra Batmana (jak większość z Was pozostaje w stanie niedowierzania!). Druga, nieco mniej ważna, dotyczy prezentacji Hyperloopa – nowego pomysłu Elona Muska.

Nie chodzi tu o prezentację samej technologii, w której na papierze skrzyżowano pociąg z poduszkowcem, ale o sam fakt nadchodzącego przełomu. Ale co to ma wspólnego z handlem internetowym, do diabła?

 

Ira Kalb, profesor marketingu z Marshall School of Business na Uniwersytecie Południowej Kalifornii, uważa że to właśnie handel internetowy powinien najuważniej śledzić technologie, które w najbliższych latach mogą wywrócić logistykę do góry nogami.

 

W tekście pt “Zanim się zorientujesz drony będą doręczać przesyłki do  Twoich drzwi” zamieszczonym w Business Insider profesor Kalb dosłownie wietrzy w atmosferze nadchodzącą rewolucję transportową, która może  sprawić, że każdy handel zyska przedrostek “e” lub zniknie.

 

Jak sam tytuł wskazuje chodzi tu o drony, które są w pełni gotowe aby zawojować dotychczasowe formy doręczenia przesyłek, czyli dosłownie zastąpić w tej czynności kurierów. Trzeba przyznać, że brzmi to niemniej zaskakująco jak połączenie słów Ben Affleck i Batman. Ale wbrew pozorom jest coś na rzeczy.

 

Mowa tu o dronach powietrznych, ale nie takich, które bombardują irackich rebeliantów, a o takich, które są w stanie pionowo startować i lądować np Parrot AR.Drone – dostępny także w Polsce w cenie ok 1000 zł.

 

Naturalnie, Parrot nie jest w stanie unieść żadnego znaczącego ładunku – to tylko zabawka sterowana iPhone’em lub iPadem. Kalb ma raczej na myśli w pełni autonomiczne urządzenia zdolne do poruszania się według koordynatów GPS, a przy tym wyposażone w bezbłędne systemy omijania przeszkód terenowych. Zdolne przy tym do przenoszenia znacznych objętościowo ładunków na odległość kilku godzin lotu.

 

Tego typu urządzenia to nie science fiction, ich produkcją zajmuje się na przykład słynny Chris Anderson, autor bestselleru “Długi ogon”, redaktor naczelny magazynu Wired. Ceny są jak na razie zaporowe, bo mowa tu o kwotach rzędu 20 tys dolarów. Pomimo to rynek gwałtownie rośnie – o 100% rok do roku liczony w milionach dolarów.

 

Problemem w przypadku dronów jest raczej prawo – np w USA drony cywilne nie mają prawa wzbić się w powietrze – dopiero od 2015 roku wejdą starannie skonstruowane przepisy, które otworzą wąską furtkę dla cywilnego lotnictwa autonomicznego.

 

Ale drony to tylko fragment większej układanki. Na świecie trwa wyścig o to, kto pierwszy zrewolucjonizuje globalny układ transportowy. Pól bitewnych jest wiele – od prób poszukiwania nowych źródeł energii przez nowe środki zbiorowego transportu aż po loty kosmiczne. Zróbmy krótki przegląd wybranych zagadnień:

 

1. Od dawna w szranki stają producenci aut i różne rodzaje silników, które mają zastąpić prymitywne paliwa pochodzenia kopalnego. Chociaż i tutaj rewolucję zapowiadano wielokrotnie efekty są dość mizerne. Na tle wielkich koncernów błyszą producenci taki jak Fisker, czy marka Tesla, własność Elona Muska.

 

2. Poważne miasta takie jak Londyn, czy Kopenhaga od kilku lat walczą o wyrzucenie z centrum ruchu samochodowego i zastąpienie go bardziej ekologicznymi środkami transportu np rowerami. Przy czym warto przypomnieć, że wiele lat temu upadła rewolucyjna idea Segwaya. Za rogiem czai się kolejna rewolucja – dronalna.

 

3. Transport międzymiastowy na krótkich odcinkach rozwija się dzięki szybkim kolejom, które stanowią najmocniejsze ogniwo spajające kraj, a w szczególności rynek pracy w krajach rozwiniętych.

 

4. Transport międzymiastowy na bardzo długich odcinkach rozwija się dzięki niezwykle prężnemu przemysłowi lotniczemu.

 

5. Luką stanowi tu transport międzymiastowy na odległościach do 1500 kilometrów. Chętny do jej zapełnienia jest Elon Musk z urządzeniem Hyperloop. Wynalazek Muska to aluminiowa kapsuła poruszająca się w tunelu o obniżonym ciśnieniu w celu zmniejszenia tarcia. Jej prędkość potrafi sięgać 1200 km/h. Koszt połączenia między Los Angeles a San Francisco to 6 miliardów dolarów przy odległości 550 kilometrów.

 

6. Loty suborbitalne i kosmiczne: tutaj chętnych do wygranej jest wielu. Sukcesy świętuje SpaceX, przedsiębiorstwo Elona Muska regularnie wynoszące w przestrzeń ładunki do stacji kosmicznych i nie tylko.

 

Virgin Galactic to z kolei pomysł Richarda Bransona na tanie suborbitalne loty kosmiczne. Tanie w cudzysłowie, bo koszt to 200.000 dolarów. Pomimo to, zaliczki w kwocie 20.000 wpłaciło już 500 osób.

 

Udana rewolucja na którymkolwiek z powyższych pól może wywrócić globalny układ sił, także w e-commerce. Stąd można wysnuć tezę, że rewolucja w dziedzinie e-handlu najprawdopodobniej nastąpi w wyniku innowacyjnej zmiany w zupełnie innej branży.

 

Skąd ta pewność? Swoje siły w sprawę zaangażował Elon Musk, założyciel PayPala, który już raz zrewolucjonizował e-commerce.

Zostaw odpowiedź