fbpx

“Najbardziej internetowy” bank w Polsce wkrótce…przestanie istnieć

Debiutowi Alior Synca, bo to naturalnie o nim mowa, towarzyszyła wzmożona kampania reklamowa w TV. Sync był specjalną “odnogą” Aliora, skierowaną w kierunku konsumentów, szukających innowacyjnego podejścia do bankowości.

W spotach reklamowych odwoływano się do wizerunku internetowego ninja, co było bardzo wyraźnym sygnałem dla wszystkich potencjalnych klientów, że Synca tworzą ludzie, którzy wiedza “jak się robi internety”. W ostatnim czasie jego właściciel podjął decyzję na mocy której bank przestanie funkcjonować pod dotychczasową marką. Jest to związane z zawiązaniem współpracy z T-Mobile i planami rebrandingu.

Przy starcie banku, największym “wabikiem” na nowych klientów był cashback na niespotykanym w innych bankach poziomie. W momencie debiutu Alior Sync obwieścił dumnie, że będzie oddawał każdemu aż 5 proc. za internetowe zakupy (później ten próg dość dramatyczne obniżono). Trzeba przyznać, że podobnych, innowacyjnych pomysłów na przyciągnięcie klientów było znacznie więcej.

Pomysłowe były z pewnością sposoby kontaktowania się z bankiem: poza tradycyjną rozmową przez telefon lub e-mailem, był to również czat, jak i wideorozmowa. Co więcej, kontakt był możliwy przez 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu. Umowy były podpisywane wirtualnie, podczas rozmowy przedstawicielem banku. Niecodzienne były także sposoby logowania: poza standardowym hasłem było to również hasło maskowane, token, a nawet obrazki (na ekranie pojawiał się rodzaj szachownicy, który trzeba było “wypełnić” prawidłowym, zdefiniowanym wcześniem wzorem). Sync umożliwiał ponadto autoryzowane przelewy przez Facebooka i PayPala.

Od chwili startu, Syncowi udało się zgromadzić niemałą rzeszę klientów. Obecnie z jego usług korzysta ponad 300 tys. klientów. Rzecznik prasowy Aliora uspokaja jednak, że w związku z planami stworzenia nowej marki wspólnie z T-Mobile, nie ucierpią na tym osoby, który posiadają konto w Syncu w chwii obecnej.

Zgodnie z przyjętymi ustaleniami współpraca pomiędzy Alior Bankiem i T-Mobile będzie prowadzona pod marką wskazaną przez operatora. Od strony prawnej zmiana będzie nieodczuwalna dla klientów Alior Sync. Pozostaną oni klientami Banku na dotychczasowych warunkach. Modyfikacji ulegnie jedynie nazwa oraz identyfikacja wizualna marki. Co więcej, współpraca z globalnym operatorem komórkowym będzie się wiązała z dodatkowymi korzyściami dla klientów m.in. wprowadzeniem najnowocześniejszych rozwiązań mobilnych oraz dostępem do produktów bankowych w wybranych placówkach sieci T-Mobile.

Jakie zmiany czekają Alior Sync i dlaczego zdecydowano się na współpracę akurat z T-Mobile, wyjaśnia Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku:

Chodzi nam o to, by to T-Mobile oferował swoim klientom usługę bankową. Współpraca z T-Mobile to jest pewna część naszej działalności. Podstawowym zadaniem jest to, by wypełnić klientami to, co budowaliśmy przez ostatnie pięć lat. W ubiegłym roku przeszło do nas 632 tys. nowych klientów, trzeba tak zrobić, by większość z nich traktowała Alior jako bank pierwszego wyboru

Nie jest tajemnicą, że operatorzy komórkowi w związku ze zmianami technologicznymi i coraz niższymi marżami, osiągają na swoich macierzystych rynkach malejące z roku na rok zyski. Są przez to niejako “zmuszani” do szukania źródeł przychodów poza branżą telekomunikacyjną. Alior Bank to moim zdaniem jeden z najlepszych partnerów dla T-Mobile do tworzenia tego projektu. Jestem bardzo ciekawy, jakie będą efekty tego przedsięwzięcia? Czy inny gracz na polu bankowości mobilnej – mBank powinien się bać?

1 komentarz

  1. Andrzej 12-03-2014

Zostaw odpowiedź