fbpx

Najbardziej wartościowe przedsiębiorstwo świata: Exxon Mobil wyprzedził Apple. Czy to znak czasów?

Jedni piszą o krótkotrwałej zniżce formy Apple, która została spowodowana przeciekami informacji o tym, że amerykański gigant zmniejszył zamówienia podzespołów do budowy swoich smartfonów.

Inni mówią, że Apple bez Jobsa nie radzi sobie już tak dobrze a inwestorzy w końcu zauważyli problemy firmy z Cuppertino: pozornie innowacyjne produkty, strategia odcinania kuponów, a do tego oddech Samsunga na plecach.

Gdyby ktoś chciał wyjaśnić fakt, chwilowego być może, osłabienia formy Apple najprościej winien skrytykować Tima Cooka za politykę jaką prowadzi. Ciekawiej jednak będzie gdy przyjrzymy się całej sprawie z drugiej strony – tej, która pachnie benzyną.

 

Warto zauważyć, że Apple niezbyt długo cieszyło się pozycją najbogatszej firmy świata. Radość trwała od 2011 roku, zaś detronizacji uległ wtedy nie kto inny jak… Exxon Mobil Corporation. Dziś widać jak na dłoni, że wcale nie był to łabędzi śpiew amerykańskiego potentata naftowego. Warto przypomnieć, że teksańska korporacja już w 2006 roku była najlepiej zarabiającym przedsiębiorstwem świata. Exxon wygenerował wtedy blisko 40 mld dolarów zysku; Apple niecałe dwa.

 

W 2011 roku ExxonMobil wygenerował blisko 500 miliardów dolarów obrotu (rok później Apple wygenerował ponad 150 miliardów dolarów). Zysk operacyjny Exxona wyniósł 41 miliardów dolarów, zaś Apple’a 55 miliardów dolarów. Bez dwóch zdań Apple jest mistrzem nadmuchiwania balonu z napisem marża, ale rozpoczynający się kryzys może ów balon gwałtownie przekłuć.

 

Potężne obroty ExxonMobile mają swoje odbicie w przemysłowo-wydobywczej bazie jaką posiada to przedsiębiorstwo, zaś obroty Apple są odbiciem miłości klientów do produktów w śnieżniej bieli. A jak wiadomo nie od dziś – łaska pańska na pstrym koniu jeździ. W czasach kryzysu inwestorzy zdają się patrzeć dużo bardziej krytycznym okiem na tego typu przedsiębiorstwa.

 

Trudno się temu dziwić, dotychczasowy przebieg kryzysu najmocniej dotknął branże, w których pieniądz nie miał szczególnego odniesienia do realnej pracy. Tak, tak, mam tu na myśli bankowość, a w szczególności jej inwestycyjne odnogi oraz wszystkie inne grupy podmiotów zajmujące się spekulacją giełdową. Strata wartości Apple’a, a może raczej wysunięcie się na czoło ExxonMobile zwiastuje prawdziwy początek kryzysu dla nas wszystkich.

 

Być może nadeszła pora na mobil, a nie mobile.

 

 

1 komentarz

  1. Statuetki3D 29-01-2013

Zostaw odpowiedź