fbpx

Natywna reklama pod ostrzałem UE?

Jak poinformował IAB Polska temat reklamy natywnej zaczyna uwierać europejskich urzędników coraz mocniej. W Stanach Zjednoczonych, ojczyźnie marketingu natywnego jak na razie nikt nie podstawia nóg ledwo dyszącym wydawcom, którzy czerpią mocne korzyści z tego typu komunikacji reklamowej.

W Europie, gdzie interes obywateli traktuje się na równi z interesem wielkiego biznesu może być zgoła inaczej.

 

 

Marketing natywny, czyli taki, który najczęściej na stronach wydawców udaje normalne artykuły jest de facto nową formą artykułu sponsorowanego, z bardzo, bardzo małym wyróżnieniem faktu, że mamy do czynienia z reklamą. Tego typu posunięcia pozwoliły wydawcom cierpiącym z powodu spadającej na łeb na szyję sprzedaży prasy drukowanej utrzymać się na powierzchni, do momentu, kiedy zaskoczy drugi silnik, oparty o cyfrową prenumeratę treści lub firewalle. Teraz, kiedy zjawisko mieszania artykułów z treściami sponsorowanymi nie przestaje przybierać na sile przyszła pora na uregulowanie tego typu aktywności. Jak głosi komunikat IAB Polska:

 

W ramach aktualizacji wytycznych do Dyrektywy o Nieuczciwych Praktykach Handlowych (UCPD) planowane jest doprecyzowanie interpretacji przepisów dotyczących wprowadzania w błąd w odniesieniu do reklamy natywnej online. Ponadto, możliwe rozszerzenie Dyrektywy Audiowizualnej (AVMS) na podmioty działające online może skutkować tym, że przepisy mówiące o lokowaniu produktu i identyfikacji reklamy będą dotyczyły również treści emitowanych w internecie.

 

Jak widać, restrykcje ze strony KE są realne i mogą poważnie ukrócić wiele praktyk. Dlatego nie dziwi bardzo inteligentne podejście IAB Europe do całej sprawy. Zamiast bezskutecznie oprotestowywać nieuniknione postanowiono bardzo mądrze przejąć inicjatywę w sprawie – tym samym powołano do życia Grupę Roboczą (Native Advertising Groupe),

 

która we współpracy z grupami IAB Europe Brand Advertising oraz Policy podejmie próbę odpowiedzi na wyzwania biznesowe oraz legislacyjne stojące przed podmiotami zaangażowanymi w tworzenie i emisję tej formy reklamy.

 

Czy strategia IAB zadziała? Z pewnością jej prace śledzić będzie wiele osób po obu stronach Wielkiej Wody.

 

Zostaw odpowiedź