fbpx

Nie można zabronić skanowania i fotografowania cen w marketach

Tytułowy temat jest szczególnie ciekawy w kontekście rosnącej konkurencji sklepom stacjonarnym ze strony sklepów internetowych.

Całą sprawę w kontekście Polski przybliżyły badania wykonane przez firmę doradczą UnitedCast Entertainment.

 

Jak wiadomo zjawisko korzystania ze smartfonów w sklepach stacjonarnych narasta. Konsumenci głodni porównywania cen oraz większej ilośći informacji na temat produktów chętnie korzystają z możliwości skanowania kodów kreskowych produktów.

 

Badania UnitedCast Entertainment pokazały, że tutaj rodzi się problem ze strony polskich sklepów, które niezbyt chętnie godzą się na taką kolej rzeczy.

 

“Aż 86 % sklepów zabrania robienia zdjęć towarów, niewiele mniej, bo 82%, nie godzi się na skanowanie kodów kreskowych. Wychodzą one z założenia, że skanowanie oznacza to samo, co fotografowanie. 84% sklepów posiada informację na temat ogólnego zakazu fotografowania. Jednak we wszystkich badanych placówkach zauważalny jest brak regulaminu lub innej informacji dotyczącej zakazu skanowania cen! Najbardziej restrykcyjne w zakresie skanowania kodów i fotografowania są dyskonty, super i hipermarkety, natomiast największe przyzwolenie wyrażają sklepy typu DIY, tj. markety ogólnobudowlane, dom i ogród, itp.”

 

To zrozumiałe – tego typu zachowania zmuszają do stosowania bardziej ujednoliconej polityki cenowej. Ponadto jak zwracają uwagę autorzy raportu nie istnieje prawo, które pozwalałoby zabraniać skanowania bądź fotografowania produktów.

 

W tym wypadku przepisy stoją raczej po stronie konsumentów. Wynika to z ustawowo nałożonych na sklepy obowiązków informacyjnych, które umożliwiają klientowi swobodne zapoznanie się ze sprzedawanym towarem.

 

Zostaw odpowiedź