fbpx

Niech supernowoczesna będzie technologia – nie wygląd

Wszyscy technologiczni geekowie spoglądali nerwowo na przemian to na Apple’a, to na Samsunga, który pierwszy zdobędzie wyraźną przewagę na rodzącym się rynku smartwatchów. Obaj konkurenci boksują się różnymi dziwnymi modelami, tymczasem dziennikarze za wielką wodą nie ukrywają fascynacji zupełnie innym produktem.

Chodzi o Motorolę Moto 360.

 

 

Jak zwraca uwagę amerykańska dziennikarka technologiczna z Wall Street Journal, Joanna Stern, właśnie wypuszczone na rynek elektrozegarki od LG czy Samsunga są najzwyczajniej w świecie brzydkie. Swoim kwadratowym kształtem przypominają plastikowe zegarkopodobne wyroby z lat 80-tych. Co innego Moto 360, którego okrągły klasyczny kształt i wskazówkowy wyświetlacz (tak, tak) to klasyka gatunku.

 

Tym oto sposobem, Motorola zrobiła coś, czego oczekuje typowy klient – nowoczesnej technologii w stylowym, eleganckim opakowaniu. Istotą sprawy jest tutaj fakt, że większość z nas wcale nie chce, aby nowo zakupione urządzenie informowało wszystkich dookoła o tym, jak niesamowite funkcje oferuje. Chociaż projektanci działów koreańskich i japońskich spółek zapewne są w szoku, ale dla przeciętnego, masowego odbiorcy taki wygląd to zwykły obciach.

 

To co szokuje w Moto 360 to także fakt, że jest to jeden z pierwszych produktów, jaki wyszedł spod ręki chińskiego Lenovo. Te wyraźnie wyrasta na firmę znakomitą, która potrafi zamykać faktycznie przydatne zdobycze technologii w zwyczajnych, w swojej elegancji urządzeniach. Tego oczekuje współczesny konsument i to widać w wynikach finansowych Lenovo. Teraz pora na Motorolę.

 

Zostaw odpowiedź