fbpx

Nisza w e-commerce, czyli nowe spojrzenie na rynek

Nieustannie powracające pytania o rynek e-commerce, wybór niszy rynkowej czy po prostu nowy pomysł na biznes są motywem wielu poszukiwań i przemyśleń. Pracując przy kolejnym projekcie e-commerce obarczonym dobrymi rokowaniami dostrzegłem pewne analogie w trzech, wydawałoby się zupełnie różnych rynkach, z którymi w czasie ostatnich miesięcy miałem styczność.

W rzeczywistości każdy z tych rynków został przeniesiony do świata online i funkcjonuje tutaj z dużymi sukcesami choć na pierwszy rzut oka strategia asortymentowa omawianych projektów może wydawać się mało logiczna, a nawet niebezpieczna.

 

Wspomniane branże, a może nawet wydzielone grupy asortymentowe tworzące duże rynki, to:

 

  • soczewki kontaktowe
  • opony samochodowe
  • miody i produkty pochodne

 

Najbliżej jestem branży soczewek, bo funkcjonuję tutaj od kilkunastu miesięcy i poznałem dobrze jej realia. Miałem również swój epizod z oponami online. Aktualnie jeden z projektów, który realizujemy w firmie to wprowadzenie w e-commerce dużej mobilnej pasieki.

 

W tym miejscu warto zaznaczyć, że nie twierdzę, iż wejście dziś w jakąkolwiek z tych branż jest skazane na sukces. Chcę jedynie wskazać cechy wspólne, które moim zdaniem przełożyły się na szybkie wzrosty liderów analizowanych rynków, a dziś mogą być inspiracją do dalszych poszukiwań.

  1. Jeden produkt
    Idea każdej niszy opiera się o jeden produkt bazowy.
    W branży soczewek istnieje zaledwie kilkanaście produktów, dwóch topowych producentów mających największy udział w rynku. Opony pomimo wielu producentów to zdecydowanie jeden typ produktu. Różne gatunki miodów i wyroby pszczelej pasieki (jak pyłek pszczeli czy propolis) to również jedna baza produktowa.
     
    W żadnym z tych przypadków nie ma miejsca na szeroki asortyment jak w sklepie AGD, gdzie znajdziemy pralkę, lodówkę i zamrażarkę. Baza produktu to jeden z ważnych ale nie najważniejszych elementów choć już w tym miejscu można doszukać się wielu zalet – jak optymalizacja marketingu, przejrzystość modelu biznesowego czy znajomość produktu przekładająca się na perfekcyjną obsługę klienta.
  2.  

  3. Wiele możliwości
    Pomimo powyższego – jeden produkt, w rzeczywistości istnieją dziesiątki i setki kombinacji tych produktów. Soczewki posiadają dziesiątki różnych mocy, krzywizny i inne parametry, które klient może wybrać zamawiając produkt odpowiedni do swoich wymagań. Rozmiary opon, ich zastosowanie czy sezonowość to również elementy mocno rozszerzające możliwości sprzedażowe tego towaru. Miody w zależności od większościowej części ich składu są traktowane jako różne ich rodzaje co wpływa na walory smakowe, zastosowanie i cenę produktu.
  4.  

  5. Niższe ceny online
    Element, w którym można upatrywać fundamentu sukcesu internetowego każdej z tych działalności. W rzeczywistości zarówno soczewki, jak i opony (choć coraz rzadziej), a także miody posiadają wysokie marże w tradycyjnych kanałach sprzedaży. W internecie ich ceny zostały zdecydowanie zaniżone, wygrała skala i ograniczone koszty prowadzenia biznesu związane z magazynowaniem czy budowaniem sieci sprzedaży. Jak wiemy z rynku tradycyjnego punkt z soczewkami, dysponuje często specjalistą – optometrysta, który zbada wzrok i dobierze odpowiednie soczewki. Zakup opon z kolei jest najczęściej powiązany z usługą ich montażu. Natomiast dystrybucja miodów również jest dość skomplikowana, bo pomijając przydrożnych sprzedawców, zaopatrywanie sieci sklepów pochłania wiele energii, zaniża marże i komplikuje logistykę.
  6.  

  7. Wysokie CLV
    Długi czas życia klienta i wielokrotne zakupy towarów przekładają się na przewidywalne wzrosty tych biznesów. O ile skrajnością jest tutaj branża oponiarska (choć mniejszą częstotliwość zakupów wynagradza wyższa wartość jednego zamówienia) to w branży soczewek i miodów, klient jest stały, wierny i powracający. Pozwala to przewidywać wzrosty, wydatki marketingowe i ich zwrot. Wiele branż z rozproszonym asortymentem jak przywołane na wstępie AGD nie jest tak przejrzysta pod względem CLV jak analizowane tutaj przypadki.
  8.  

  9. Duży i chłonny rynek offline
    Na wielu rynkach mamy dziś przesycenie produktów. Nie bez powodu mówi się, że czasy konsumpcji dóbr materialnych odchodzą w zapomnienie. Wszyscy mamy już pralki, lodówki, a nawet domy i samochody i niekoniecznie potrzebujemy je nieustannie wymieniać. Wyjątkiem jest rozrywka, której poszukujemy z większym natężeniem i w bardziej ekstremalnych formach. Wyjątkiem są też dobra, które po prostu eksploatujemy w normalnym cyklu ich przydatności. Właśnie fakt zużywania się każdego z tych produktów połączony z dużym i stale rosnącym rynkiem jest kolejnym ważnym atutem analizowanych branż. Zgłębiając się w tajniki branży pszczelarskiej dowiedziałem się, że na tym rynku wciąż nie istnieje nadpodaż produktu. Popyt jest tak duży, że z końcem sezonu sprzedawcy ratują się zasobami importowanymi ze wschodu lub mieszankami miodów niższej jakości aby tylko zaspokoić zapotrzebowanie rynku. Polacy w stosunku do mieszkańców Europy zachodniej wciąż wielokrotnie rzadziej praktykują noszenie soczewek. Do niedawna podobnie było z oponami, szukaliśmy regenerowanych i używanych, dziś chcemy nowe i dobrej jakości.

 

Myślę, że na bazie tej prostej analizy można dostrzec potencjał przynajmniej kilku innych produktów, które mogą być namiastką dużego rynku online.

 

Zostaw odpowiedź