fbpx

Norwegia, kraj fiordów i m-commerce

Jak się okazuje, nie tylko Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wykazują tendencję już nie tylko do wzrostu ruch mobilnego ale i sprzedawania przez kanał mobilny. Norwegia to kolejny kraj, który wpisuje się w nowy kanał sprzedaży.

Ale to nie do końca prawda. Dlaczego?

 

 

Z jednej strony Norwegia to przykład kraju, gdzie m-commerce kwitnie: blisko 20% zamówień składanych w norweskich sklepach pochodzi z tabletów (12%) lub ze smartfonów (bardzo dobre 6%). Z drugiej, z badań eMarketera wynika, że więcej niż połowa Norwegów uzyskuje dostęp do Internetu z poziomu urządzeń mobilnych. Ale gdy przychodzi do zakupów w sieci, aż 80% decyduje się skorzystać z komputera.

 

To pokazuje, że nawet w tak „zmobilizowanym” społeczeństwie w dalszym ciągu istnieje duży opór przed m-commerce, które najwyraźniej nie wydaje się procesem naturalnym dla większości osób przyzwyczajonych do kupowania przez klasyczny komputer.

 

Czy jest to kwestia czasu i przełamania zwyczajów, tak jak to miało miejsce z przyjęciem się plastikowego pieniądza, czy raczej efekt małego ekranu (na którym niewiele widać) i słabej ergonomii strony? Sprawa jest otwarta. Z pewnością sprzedaż mobilna w pewnych sektorach będzie rosnąć – szczególnie tam, gdzie jest to zakup o niewielkiej kwocie i dużej powtarzalności. Bo tak zwyczajnie jest wygodniej. Ale żeby to nastąpiło, musimy najwyraźniej jeszcze dość długo poczekać.

 

Zostaw odpowiedź