fbpx

Nowe PKT.pl – czy lepsze?

PKT.pl znany niegdyś z produkcji żółtych książek telefonicznych, zaś aktualnie z wchodzenia w spory sądowe ze swoimi klientami zaprezentował nową wersję swojej strony internetowej, która jest wyszukiwarką małych i średnich firm.

Przy okazji zmieniono logo oraz odchudzono identyfikację wizualną.

 

Chociaż często powtarzamy jak mantrę, że minimalizm jest drogą do zbudowania lepszej strony internetowej, to nie sposób nie zauważyć, że nowej stronie PKT brakuje firmowej, charakterystycznej żółci, która kojarzyła się niezwykle pozytywnie.

 

Ostatni lifting strona PKT.pl przeszła w 2009 roku, kiedy to nabrała najlepszego charakteru i postawiła na nasyconą żółtą barwę w górnej części strony. W nowej wersji strony, zdecydowano się postawić na smutne, szaro-białe barwy z domieszką przygaszonej żółci – może te kolory oddają aktualny nastrój właścicieli PKT?

 

Ponadto, postanowiono do granic możliwości wykorzystać posiadaną bazę danych tworząc dodatkową usługę BiznesFinder – trudno wskazać wyraźne różnice między PKT.pl a wcześniej wspomnianą stroną. Nowością jest katalog produktów – aleja handlowa, której zadaniem jest zbieranie ruchu z Google na zapytania dotyczące produktów.

 

Wracając do samej strony głównej, trudno uwolnić się od wrażenia, że chociaż pomysł był trafny, to nie został dokończony. Poniżej wyszukiwarki, która nie odpowiada już na pytania „co i gdzie?” znajdują się symbole graficzne popularnych kategorii. Trzeba przyznać, że to udany pomysł, niestety, gdy wybierzemy którąś z kategorii nie mamy możliwości zawężenia prezentacji wizytówek firm do konkretnego miasta.

 

Trudno powiedzieć, czemu służy tego typu funkcjonalność. Z pewnością nie pomaga użytkownikom. Zadowoleni za to mogą być właściciele wizytówek z najbogatszą formą prezentacji ich firmy. Indywidualne identyfikacje wizualne, estetyczne galerie zdjeć to dobre rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy nie czują się na siłach w pozycjonowaniu strony w Google, a z drugiej strony chcą zadbać o wizerunek w sieci. 

 

Zostaw odpowiedź